Po wieżę

Wczoraj, niedziela, 20.12.2015 J: – Pojedziemy z chłopakami na stadion, a później do domu letniego po wieżę. (Tyle nowych płyt a nie ma na czym posłuchać). Ja: – Pojedziemy po wieżę bez stadionu, kościoła i robienia obiadu – chandra. Nie trzeba ślęczeć nad lekcjami. Stasiek ma w poniedziałek opłatek a Piotrek – kino. Jedziemy. Auto: chłopcy zatopieni w telefonach. Jest cisza. … Czytaj dalej Po wieżę