Wypadek

Wtorek,01.05.2018 Weekend zaczął się dla nas pechowo. Piotrek miał wypadek. Wyszedł na jezdnię i auto przejechało mu po stopach. Nie mógł iść i poprosił kierowcę, aby ten podwiózł go do domu. Kierowca podwiózł go po czym odjechał... Nie zawiadomił mnie, nie wszedł na górę... Piotrka stopy wyglądały na zmiażdżone, puchły, buty i skarpetki zdarte jakby … Czytaj dalej Wypadek