GABINET DOBREGO ŻYCIA
Neuroafirmujące sesje wspierające dobrostan dzieci i młodzieży w spektrum autyzmu
Program wspierania dobrostanu, samoświadomości i samostanowienia dzieci i młodzieży w spektrum autyzmu
MODUŁ I – Moje ciało mówi
Mój osobisty język ciała
Nie każde ciało mówi tak samo
Jedno dziecko wie, że jest zmęczone, ponieważ zaczynają piec je oczy.
Drugie zaczyna chodzić po pokoju.
Trzecie mówi coraz więcej i coraz szybciej.
Czwarte milknie.
Piąte zaczyna drażnić metka w koszulce, której jeszcze godzinę wcześniej prawie nie zauważało.
Szóste nie zauważa niczego.
Dopiero po pewnym czasie pojawia się:
„Nie mogę.”
Albo:
„Chcę do domu.”
Albo:
„Zostaw mnie.”
Czasami pierwszym komunikatem organizmu wcale nie jest zdanie.
Jest nim ruch.
Napięcie szczęki.
Zaciskanie dłoni.
Zmiana głosu.
Zakrywanie uszu.
Chodzenie w kółko.
Trudność z odpowiedzią na najprostsze pytanie.
Nagła potrzeba ciszy.
Problem polega na tym, że przez lata dorośli często próbowali zmienić te zachowania.
A gdyby zamiast tego zapytać:
Co ciało próbuje w tej chwili powiedzieć?
Każdy człowiek ma własny słownik ciała
Kiedy mówimy o interocepcji, łatwo stworzyć kolejną tabelę:
lęk = szybkie serce
złość = napięte mięśnie
smutek = ciężar w klatce piersiowej
Tylko że ciało nie działa jak szkolny słownik.
Szybsze bicie serca może pojawić się podczas:
- lęku,
- radości,
- wysiłku,
- pośpiechu,
- pobudzenia,
- gorąca.
Napięte mięśnie mogą towarzyszyć stresowi, ale również długiemu siedzeniu, bólowi, przeciążeniu sensorycznemu czy intensywnemu skupieniu.
A niektóre osoby nie zauważają danego sygnału wcale.
Dlatego podczas tej sesji nie tworzymy słownika:
„Co oznacza zaciśnięta szczęka?”
Tworzymy znacznie ciekawszy słownik:
„Co zaciśnięta szczęka może oznaczać u mnie?”
Interocepcja nie jest egzaminem
To bardzo ważne.
Dziecko nie ma udowodnić terapeucie, że potrafi prawidłowo rozpoznać:
- głód,
- pragnienie,
- napięcie,
- zmęczenie,
- lęk,
- pobudzenie.
Nie przeprowadzamy testu z własnego ciała.
Budujemy ciekawość.
Zamiast:
„Co teraz czujesz?”
możemy zacząć od:
„Czy zauważasz teraz coś w swoim ciele?”
A jeśli odpowiedź brzmi:
„Nie.”
to również jest informacja.
„Nie wiem” może należeć do osobistego języka ciała
Wyobraźmy sobie nastolatka, który po całym dniu w szkole wraca do domu i natychmiast zamyka się w pokoju.
Rodzic pyta:
„Co się stało?”
– Nic.
„Jesteś zły?”
– Nie wiem.
„Ktoś coś powiedział?”
– Nie.
„To dlaczego tak się zachowujesz?”
I właśnie tutaj bardzo łatwo popełnić błąd.
Bo być może odpowiedź rzeczywiście brzmi:
„Nie wiem.”
Organizm może już sygnalizować przeciążenie, podczas gdy świadome rozpoznanie tego stanu pojawi się znacznie później.
Dlatego w Gabinecie Dobrego Życia „nie wiem” nie zamyka rozmowy.
Może ją otwierać.
👇 Przeczytaj również:
Zanim pojawi się emocja
Spróbujmy spojrzeć na sytuację inaczej.
Zamiast pytać:
„Czy jesteś zdenerwowany?”
możemy zapytać:
„Co robią teraz Twoje ręce?”
„Jak jest w głowie?”
„Czy łatwo Ci teraz mówić?”
„Czy dźwięki są takie jak zwykle?”
„Czy potrzebujesz więcej miejsca?”
To subtelna różnica.
Nie prosimy dziecka o interpretację.
Najpierw prosimy o obserwację.
Ciało mówi przez ruch
Jednym z ważnych elementów osobistego języka ciała jest ruch.
Kołysanie.
Chodzenie.
Machanie rękami.
Poruszanie stopą.
Ściskanie przedmiotów.
Zmiana pozycji.
Wstawanie.
Dla obserwatora takie zachowanie może wyglądać jak:
„wiercenie się”.
Ale z perspektywy organizmu może pełnić zupełnie inną funkcję.
Może pomagać:
- regulować pobudzenie,
- organizować bodźce,
- odzyskać koncentrację,
- zmniejszać napięcie,
- zwiększać poczucie przewidywalności.
Dlatego pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie:
„Jak zatrzymać ten ruch?”
Czasami znacznie ważniejsze jest:
„Co ten ruch Tobie robi?”
Ciało może mówić przez sensorykę
Jeszcze ciekawsze jest to, że osobisty język ciała może zmieniać sposób odbierania świata.
Dźwięk, który rano był tolerowany, po sześciu godzinach w szkole, może stać się nie do zniesienia.
Światło zaczyna drażnić.
Rozmowa męczy.
Dotyk przeszkadza.
Zapach zamienia się w odór.
To ważna informacja:
„Moje zasoby się zmniejszają.”
Dlatego profil sensoryczny i język ciała nie są dwoma oddzielnymi światami.
Mogą się przenikać.
Ciało a myśli
To jeden z sygnałów, o którym mówi się zdecydowanie za mało.
Przeciążenie nie zawsze zaczyna się w brzuchu albo mięśniach.
Czasami pierwszym zauważalnym sygnałem jest:
„Nie mogę myśleć.”
Dziecko może:
- wolniej odpowiadać,
- zapominać prostych informacji,
- mieć trudność z wyborem,
- potrzebować powtarzania poleceń,
- przestać rozumieć długie komunikaty,
- mieć problem ze znalezieniem słowa.
Z zewnątrz może to wyglądać jak brak współpracy.
Tymczasem może oznaczać:
„Mój system jest już bardzo obciążony.”
Ciało a mowa
To szczególnie ważne dla terapeutów.
Dostęp do języka nie musi być jednakowy przez cały dzień.
Kiedy zasoby są duże, dziecko może:
- prowadzić rozmowę,
- żartować,
- odpowiadać pełnymi zdaniami.
Kiedy obciążenie rośnie, może:
- odpowiadać jednym słowem,
- częściej mówić „nie wiem”,
- powtarzać te same zdania,
- potrzebować więcej czasu,
- korzystać z gestu,
- wskazywać symbole,
- nie odpowiadać.
Nie należy wtedy automatycznie zwiększać liczby pytań.
Czasami organizm mówi właśnie:
„Język kosztuje mnie teraz za dużo.”
Ciało a potrzeba wycofania
„Chcę być sam.”
To zdanie bardzo łatwo potraktować jako problem społeczny.
Ale samotność i izolacja nie są tym samym.
Dla niektórych osób możliwość wycofania się na pewien czas jest sposobem odzyskania zasobów.
Własny pokój.
Słuchawki.
Spacer.
Koc.
Cisza.
Brak pytań.
Kilka minut bez konieczności reagowania na kogokolwiek.
To także może być element osobistego języka regulacji.
👇 Przeczytaj także:
Czasami ciało potrzebuje człowieka
Nie zawsze odpowiedzią jest samotność.
Inne dziecko może potrzebować:
- obecności bez rozmowy,
- siedzenia obok,
- wspólnego spaceru,
- znajomego głosu,
- pomocy w podjęciu decyzji,
- przypomnienia o wodzie,
- pokazania planu.
Samoregulacja nie oznacza przecież:
„Muszę poradzić sobie sam.”
Częścią dobrostanu jest również umiejętność rozpoznania:
„Teraz potrzebuję współregulacji.”
Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Co z Tobą?”
W tradycyjnym podejściu łatwo stworzyć listę zachowań:
- wierci się,
- unika kontaktu,
- nie odpowiada,
- chodzi po sali,
- zasłania uszy,
- odmawia,
- izoluje się.
W podejściu neuroafirmującym próbujemy przesunąć perspektywę.
Nie:
„Jak usunąć zachowanie?”
ale:
„Co wydarzyło się wcześniej?”
„Co zmieniło się w organizmie?”
„Jaką funkcję może pełnić ten sposób reagowania?”
„Czy pojawiła się potrzeba, której jeszcze nie umiemy nazwać?”
To nie oznacza, że każde zachowanie ma jedno proste wyjaśnienie.
Właśnie przeciwnie.
Oznacza rezygnację z pochopnych interpretacji.
Mój język ciała nie wygląda jak Twój
To być może najważniejsze zdanie całej sesji.
Jedno dziecko potrzebuje ruchu.
Drugie bezruchu.
Jedno chce rozmawiać.
Drugie potrzebuje ciszy.
Jedno natychmiast rozpoznaje głód.
Drugie zauważa go dopiero wtedy, kiedy jest już bardzo silny.
Jedno potrzebuje przytulenia.
Drugie w przeciążeniu nie chce być dotykane.
Nie tworzymy więc instrukcji:
„Tak zachowuje się osoba autystyczna, kiedy jest przeciążona.”
Tworzymy:
Instrukcję obsługi mojego własnego organizmu.
👇 Przeczytaj również:
Od sygnału do sprawczości
To tutaj interocepcja spotyka się z samostanowieniem.
Bo samo zauważenie:
„Dźwięki zaczynają mnie bardziej drażnić”
jest ważne.
Ale jeszcze ważniejszy jest kolejny krok:
„Potrzebuję słuchawek.”
Zauważenie:
„Coraz trudniej mi mówić”
może prowadzić do:
„Potrzebuję – mniej pytań.”
Zauważenie:
„Zaczynam chodzić po pokoju”
może prowadzić do:
„Potrzebuję ruchu.”
A:
„Nie wiem, co się dzieje”
może prowadzić do bardzo dojrzałego komunikatu:
„Potrzebuję pomocy w sprawdzeniu.”
Właśnie tutaj świadomość ciała zaczyna zmieniać codzienne funkcjonowanie.
Nie chodzi o kontrolowanie ciała
To fundamentalna zasada Gabinetu Dobrego Życia.
Nie uczymy:
„Kiedy zaczynasz się kołysać, musisz się uspokoić.”
Nie uczymy:
„Kiedy jesteś zdenerwowany, siedź spokojnie.”
Nie uczymy:
„Wyglądaj na opanowanego.”
Uczymy raczej:
„Zauważ, co się zmieniło.”
„Sprawdź, czego możesz potrzebować.”
„Znajdź dostępny sposób zakomunikowania tego.”
To ogromna różnica.
Celem nie jest ciało, które wygląda spokojnie.
Celem jest człowiek, który coraz lepiej rozumie własne potrzeby.
Małe laboratorium obserwacji
Można rozpocząć już teraz.
Nie pytaj dziecka o wszystkie sygnały.
Wybierz jeden.
Na przykład:
„Co dzieje się z Twoim ciałem, kiedy jesteś bardzo zmęczony?”
Jeśli odpowiada:
„Nie wiem”
nie podpowiadaj.
Zapytaj:
„A co wtedy robią Twoje oczy?”
albo:
„Czy łatwiej czy trudniej Ci wtedy rozmawiać?”
albo:
„Czy dźwięki są wtedy takie same?”
W ten sposób nie uczymy gotowych etykiet.
Pomagamy dziecku zbierać własne dane.
Osobisty język ciała zmienia się z czasem
Mapa przygotowana dzisiaj nie musi być prawdziwa za rok.
Dziecko dojrzewa.
Zmienia się środowisko.
Pojawiają się nowe doświadczenia.
Zmieniają się strategie.
Zwiększa się samoświadomość.
Dlatego „Mój osobisty język ciała” nie powinien być dokumentem:
„Tak mam.”
Lepiej traktować go jako:
„Tak rozumiem siebie teraz.”
I co pewien czas wracać do niego z pytaniem:
„Czy nadal tak jest?”
Co właściwie budujemy?
Nie tylko interocepcję.
Budujemy coś znacznie większego:
zaufanie do własnego doświadczenia.
Dziecko zaczyna odkrywać:
„Mój organizm daje mi informacje.”
„Nie muszę od razu wszystkiego rozumieć.”
„Mogę obserwować.”
„Mogę powiedzieć, że czegoś nie wiem.”
„Mogę potrzebować pomocy.”
„Mogę poprosić o zmianę otoczenia.”
„Moje potrzeby mają znaczenie.”
I właśnie dlatego praca z ciałem może stać się pracą nad samostanowieniem.
W części Premium
SESJA 5 – „Mój osobisty język ciała”
W części Premium przygotujemy kompletną 45–50-minutową neuroafirmującą sesję gabinetową, której rezultatem nie będzie kolejna uniwersalna karta emocji, lecz początek tworzenia indywidualnej „instrukcji obsługi” własnego organizmu.
Terapeuta otrzyma:
- kompletny scenariusz sesji krok po kroku,
- gotowe komunikaty terapeuty wspierające obserwację bez narzucania interpretacji,
- ćwiczenie „Moje ciało mówi po swojemu”,
- „Słownik mojego ciała” – indywidualną mapę sygnałów,
- kartę „Kiedy mam dużo zasobów / kiedy zasoby się kończą”,
- prostą mapę „Sygnał → możliwa potrzeba → co może mi pomóc”,
- uproszczoną wersję AAC,
- arkusz obserwacji terapeuty,
- przykładowy zapis do dokumentacji,
- Notatnik terapeuty wspierający refleksję po sesji.
Subskrybuj, aby uzyskać dostęp
Możesz przeczytać więcej tych treści, zapisując się już dziś.
Najważniejszym efektem nie będzie prawidłowe rozpoznanie pięciu emocji.
Będzie nim stworzenie pierwszych zdań własnego języka:
„Kiedy moje ciało robi TO, czasami może potrzebować TEGO.”
Nie „zawsze”.
Nie „na pewno”.
Czasami.
Bo właśnie od ciekawości, a nie od pewności, zaczyna się poznawanie własnego organizmu.
Ważne dla terapeuty
Nie zakładaj, że trudności interoceptywne występują u każdej osoby autystycznej ani że wyglądają tak samo.
Nie każda różnica w rozpoznawaniu sygnałów ciała wynika bezpośrednio z autyzmu.
Nie interpretuj automatycznie:
- stimmingu jako napięcia,
- milczenia jako lęku,
- ruchu jako pobudzenia,
- wycofania jako smutku,
- bólu brzucha jako stresu.
Zbieraj obserwacje.
Buduj hipotezy.
Sprawdzaj je razem z dzieckiem.
Pozostawiaj miejsce na:
„Nie wiem jeszcze.”
To również jest wiedza o sobie.
Źródła i kierunki badań
Współczesne badania nad interocepcją w autyzmie pokazują obraz bardziej złożony niż proste stwierdzenie „osoby autystyczne mają zaburzoną interocepcję”. Badacze zwracają uwagę na różne wymiary interocepcji, różnice indywidualne, rolę uwagi kierowanej na sygnały z ciała oraz sposób ich interpretowania.
Szczególnie ważne są prace Fernandy Loureiro, Sofronii Ringold i Lisy Aziz-Zadeh oraz badania Geoffreya Birda i współpracowników dotyczące związku interocepcji z aleksytymią.
To właśnie dlatego w programie Gabinet Dobrego Życia nie próbujemy nauczyć dziecka „prawidłowego autystycznego języka ciała”.
Pomagamy mu odkryć własny.
💎 Subskrybuj
👉 Zajrzyj do artykułów, scenariuszy rewalidacyjnych i terapeutycznych na autyzm.life i neuroróżnorodni
📘 Sprawdź też eBooki i Pakiety lekcyjne (są formą wydłużonego wpisu i otwierają się na stronie) oraz Arkusze i scenariusze rewalidacyjne wspierające rozwój emocji i komunikacji i wiele innych, nowych narzędzi do pracy w górnych zakładkach strony oraz aktualnych wpisach publikowanych codziennie.
💎 Subskrypcja 5 zł / Premium 10 zł (teksty z hasztagiem #premium: #woorkbooki, inspirujące, nowe scenariusze oraz funkcjonalne narzędzia pracy. (kliknij i przewijaj)
👇 Przeczytaj:





