autyzm.life i neuroróżnorodni

Reklamy
Reklamy
Reklamy

Zaburzenia ze spektrum autyzmu (ASD) to złożone neurobiologiczne zaburzenia rozwojowe, które wpływają na funkcjonowanie człowieka w obszarze komunikacji społecznej, zachowania i interakcji społecznych. Jednak problemem, który często jest pomijany, ale ma istotny wpływ na jakość życia dzieci z autyzmem i ich rodzin, są trudności związane z żywieniem.

Problemy żywieniowe: Jednym z najczęstszych problemów żywieniowych u dzieci z ASD jest wybiórczość żywieniowa, która objawia się selektywnością w wyborze pokarmów. Dzieci z autyzmem mogą ograniczać swoją dietę do jedzenia tylko kilku rodzajów pokarmów, co prowadzi do niedoborów składników odżywczych i zaburzeń równowagi energetycznej.

Wybiórczość żywieniowa może być również związana z nadwrażliwością sensoryczną, która występuje u wielu dzieci z ASD. Niektóre tekstury, smaki czy zapachy mogą być dla nich nieznośne, co utrudnia spożywanie różnorodnych pokarmów.

Innym problemem jest wybredność żywieniowa, która polega na oporze w próbach konsumowania nowych pokarmów. Dzieci mogą być uparte w swoich preferencjach żywieniowych i niechętne do eksperymentowania z nowymi smakami czy teksturami. Poniżej autorka Domnika Musiałowska (ASD i ADHD)w ksiażsce pt.: Mam ADHD, autyzm i całe spektrum możliwości wnikliwie opisuje te problemy:

„W tej książce sku­piam się na żywie­niu doro­słych kobiet z ADHD i spek­trum auty­zmu. Będę jed­nak cza­sami nawią­zy­wać do naszego dzie­ciń­stwa, bo ma ono wpływ na nasze zwy­czaje i zacho­wa­nia żywie­niowe w teraź­niej­szo­ści. Wypra­co­wa­nie odpo­wied­nich nawyków i zadba­nie o zdrowe odży­wia­nie powinno być dla nas ogrom­nie ważne ze względu na wyso­kie ryzyko wystę­po­wa­nia oty­ło­ści i zabu­rzeń meta­bo­licz­nych, a także zabu­rzeń odży­wia­nia takich jak: kom­pul­sywne obja­da­nie się, jedze­nie pod wpły­wem emocji, wybiór­czość żywie­niowa, nad­wraż­li­wość sen­so­ryczna na wybrane pokarmy, anorek­sja, buli­mia i wiele innych. W tym roz­dziale chcę ci poka­zać, jak upo­rząd­ko­wać chaos żywie­niowy, zmie­nić dotych­cza­sowe nawyki oraz poznać zdrowe spo­soby na redukcję i utrzy­ma­nie wła­ści­wej masy ciała.


Z trud­no­ściami z budo­wa­niem zdro­wej rela­cji z jedze­niem i ze zmianą nawy­ków żywieniowych na zdrow­sze bory­kamy się ze względu na dzia­ła­nie róż­nych mecha­ni­zmów w naszym mózgu. Zabu­rzone dzia­ła­nie dopa­miny nie tylko zwięk­sza potrzebę szyb­kiej sty­mu­la­cji, na przy­kład w postaci jedze­nia (czę­sto nad­mier­nego), ale rów­nież wpływa na brak moty­wa­cji do dzia­ła­nia. Osta­tecz­nie rezy­gnu­jemy z prób zdrow­szego odży­wia­nia lub schud­nię­cia, bo stwier­dzamy, że i tak się nie uda albo że nie damy sobie z tym rady. Oczywi­ście praca neu­ro­aty­po­wego mózgu nie powinna być argu­men­tem dla niekorzysnego stylu życia. Naj­waż­niej­sze to nie pod­da­wać się i szu­kać naj­lep­szych rozwiązań, także pod okiem spe­cja­li­stów.

Reklamy


Żywienie w ADHD i spektrum autyzmu
Jak wspo­mnia­łam, nie ma uni­wer­sal­nego pro­to­kołu żywie­nio­wego w żad­nym z tych zaburzeń neu­ro­ro­zwo­jo­wych. Sfor­mu­ło­wano jed­nak różne zale­ce­nia, kie­ro­wane głów­nie do dzieci. Nie ma powodu, dla któ­rego my nie mogły­by­śmy z nich korzy­stać. Oczy­wi­ście podstawą jest zdrowa dieta, bogata w war­to­ściowe pro­dukty odżyw­cze. W przy­padku dzieci w spek­trum auty­zmu ze stwier­dzo­nym sta­nem zapal­nym orga­ni­zmu sto­suje się rów­nież diety prze­ciw­za­palne, a ze względu na czę­stość wystę­po­wa­nia aler­gii i nietolerancji pokar­mo­wych – dietę eli­mi­na­cyjną. Naj­czę­ściej wyklu­cza się pro­dukty zawie­ra­jące glu­ten, białka mleka kro­wiego i jajka. Cza­sami zale­cane jest zmniej­szone spoży­cie owo­ców. U dzieci z ADHD ogra­ni­cza się cukry pro­ste oraz pro­dukty bogate w kon­ser­wanty i nie­zdrowe dodatki do żyw­no­ści (cho­ciaż powinno to doty­czyć wszyst­kich dzieci).


Takie same zasady możemy sto­so­wać u doro­słych. Dieta powinna być zdrowa, niskoprzetwo­rzona, bogata w pro­dukty odżyw­cze i peł­no­war­to­ściowe, eli­mi­no­wać należy za to pro­dukty zawie­ra­jące sztuczne i nie­zdrowe dodatki do żyw­no­ści, sło­dzone napoje, alko­hol, a także pokarmy, na które mamy aler­gie i nie­to­le­ran­cje lub które z jakichś powodów ewi­dent­nie nam nie służy.

Przede wszyst­kim powin­ny­śmy usu­nąć z jadło­spisu pro­dukty pro­za­palne: wysokoprzetwo­rzone, zawie­ra­jące tłusz­cze nasy­cone, sód i cukier dodany. Warto także ogra­ni­czyć ilość spo­ży­wa­nego mięsa. Za to w naszej die­cie nie może zabrak­nąć produktów dzia­łających prze­ciw­za­pal­nie, takich jak warzywa, peł­no­ziar­ni­ste pro­dukty zbożowe, owoce, pro­dukty bogate w wita­minę A, C, E, nienasy­cone kwasy tłusz­czowe, magnez, betakaroten i cho­linę.


Uwzględ­nijmy w die­cie także pro­dukty korzystne dla naszej mikro­bioty jeli­to­wej, takie jak pokarmy roślinne zawie­ra­jące błon­nik, kiszonki i pokarmy bogate w pre­bio­tyki. Na stan mikro­bioty jeli­to­wej nega­tyw­nie wpływa rów­nież dieta wyso­ko­ka­lo­ryczna i wysokotłuszczowa, a także (uwaga!) dieta bez­glu­te­nowa.


W bada­niach nauko­wych pod­kre­ślono, że u osób w spek­trum auty­zmu, w porów­na­niu do osób bez ASD, czę­ściej wystę­pują nie­do­bory wita­min i mine­ra­łów, mię­dzy innymi wita­miny D, B12, A, E, C, folia­nów czy cho­liny. Zwró­cono też uwagę na niż­sze spo­ży­cie błon­nika. Być może wynika to z wybiór­czo­ści żywie­nio­wej i trud­no­ści sen­so­rycz­nych z akcep­ta­cją różnych struk­tur i sma­ków. Pod­kre­ślono, że osoby z auty­zmem czę­ściej jedzą pro­dukty wyso­ko­prze­two­rzone oraz o wyso­kim indek­sie gli­ke­micz­nym, takie jak frytki, płatki śniada­niowe, maka­rony i pro­dukty bez­glu­te­nowe wyso­ko­prze­two­rzone, w tym sło­dy­cze. Jest to jedna z przy­czyn, dla­czego w gru­pie osób neu­ro­aty­po­wych ryzyko wystę­po­wa­nia oty­ło­ści i nie­do­bo­rów pokar­mo­wych, a także zmian w mikro­bio­cie jeli­to­wej i poja­wie­nia się innych cho­rób i zabu­rzeń, jest sto­sun­kowo wyso­kie (…).

JEM ZBYT MAŁO…. CZYLI CO JEST NA DRUGIM BIEGUNIE? ARFID I AUTYZM
Tak jak oty­łość bar­dziej koja­rzy się z ADHD, ale doty­czy nie tylko osób z ADHD, tak ARFID jest raczej wią­zany ze spek­trum auty­zmu, ale doty­czy nie tylko osób z tym zabu­rze­niem.
AFRID (ang. Avo­idant/Restric­tive Food Intake Disor­der) to zabu­rze­nie z ogra­ni­cze­niem lub uni­ka­niem przyj­mo­wa­nia pokar­mów. Jego obja­wem są trud­no­ści zwią­zane z jedze­niem i kon­tak­tem z róż­nymi pokar­mami, róż­niące się od innych zabu­rzeń odży­wia­nia, w któ­rych także poja­wiają się ogra­ni­cze­nia pokar­mowe, takich jak ano­rek­sja czy buli­mia. W ARFID nie musi poja­wić się nie­pra­wi­dłowa postrze­ga­nie wagi czy kształtu swo­jego ciała.

Jedzenie jest ogra­ni­czone i dobie­rane wybiór­czo z innych powo­dów, np. w wyniku zaburzeń sen­so­rycz­nych uni­kamy okre­ślo­nych grup pokar­mo­wych ze względu na ich konsy­sten­cję, zapach, smak, kolor. Cza­sami ze względu na wcze­śniej­sze nega­tywne doświad­cze­nia, takie jak zakrztu­sze­nie się, odczu­wamy silny lęk przed jakimś rodza­jem jedze­nia. Uni­ka­nie wybra­nych pro­duk­tów bywa też zwią­zane z obse­syj­nymi rytu­ałami i stra­chem przed zabu­rze­niem swo­ich sche­ma­tów.


Wśród obja­wów zauwa­żyć można brak zain­te­re­so­wa­nia jedze­niem, nie­chęć do pew­nych sma­ków i kon­sy­sten­cji, odczu­wa­nie stresu, lęku lub nad­mier­nych emo­cji w sytu­acji braku dostęp­no­ści ulu­bio­nych pro­duk­tów (na przy­kład, gdy zoba­czysz, że koń­czy się twoje ulubione mleko), a także zabu­rze­nia w funk­cjo­no­wa­niu spo­łecz­nym (np. uni­ka­nie jedze­nia poza domem lub potraw przy­go­to­wa­nych przez obce osoby).

ARFID

ARFID to skrót od Avoidant/Restrictive Food Intake Disorder, co po polsku można tłumaczyć jako Zaburzenie Unikania/Ograniczenia Spożycia Pokarmów. Jest to zaburzenie związane z zaburzeniami żywieniowymi, które charakteryzuje się ograniczonym spożyciem pokarmów ze względu na silny opór lub niechęć do spożywania określonych rodzajów pokarmów, tekstur czy smaków. Osoby z ARFID mogą unikać określonych grup pokarmowych lub ograniczać swoją dietę do niewielkiego wyboru pokarmów, co może prowadzić do niedoborów składników odżywczych i problemów zdrowotnych.


(…) ARFID bar­dzo czę­sto wystę­puje u dzieci, nawet nie­mow­ląt, i nasto­lat­ków, ale może też poja­wić się u osoby doro­słej. W skraj­nych przy­pad­kach pro­wa­dzi do poważ­nych problemów ze zdro­wiem, w tym do nie­do­ży­wie­nia i nie­do­bo­rów pokar­mo­wych.


W pro­ce­sie lecz­ni­czym sto­suje się różne tera­pie, w tym neu­ro­lo­go­pe­dyczne i inte­gra­cji sen­so­rycz­nej. Poma­gają także sesje z tera­peu­tami kar­mie­nia i psy­cho­lo­gami. U osób doro­słych lecze­nie polega głów­nie na psy­cho­te­ra­pii zabu­rzeń odży­wia­nia i w zależ­no­ści od przy­czyny, pracy nad traumą czy lękiem. Cza­sami warto roz­wa­żyć spo­tka­nia z innymi spe­cja­li­stami, jak w przy­padku dzieci.

Reklamy

Radzenie sobie z trudnościami żywieniowymi:

Radzenie sobie z problemami żywieniowymi u dzieci z autyzmem a także u młodzieży i dorosłych wymaga podejścia wieloaspektowego i zindywidualizowanego do każdego przypadku. Oto kilka strategii, które mogą być pomocne:

  1. Terapia behawioralna: Terapeuci mogą pracować z dzieckiem, aby stopniowo wprowadzać nowe pokarmy do diety, wykorzystując techniki desensytyzacji i pozytywnego wzmocnienia.
  2. Terapia sensoryczna: Praca nad tolerancją na różnorodne tekstury, smaki i zapachy może być pomocna w zmniejszaniu nadwrażliwości sensorycznej związanej z jedzeniem.
  3. Dietetyka: Konsultacja z dietetykiem może pomóc w opracowaniu zbilansowanej diety, uwzględniającej preferencje i ograniczenia żywieniowe dziecka.
  4. Edukacja i wsparcie rodzinne: Rodzice i opiekunowie mogą być zaangażowani w proces wprowadzania zmian w diecie dziecka, a także potrzebują wsparcia emocjonalnego i edukacji na temat zdrowego żywienia.
  5. Konsultacja z lekarzem: W przypadku poważnych niedoborów składników odżywczych lub problemów zdrowotnych związanych z żywieniem, konieczne może być skonsultowanie się z lekarzem specjalistą.

Problemy żywieniowe są częstym wyzwaniem u dzieci z autyzmem, które może mieć negatywny wpływ na ich zdrowie i jakość życia. Właściwe zrozumienie tych problemów oraz zastosowanie odpowiednich strategii terapeutycznych i wsparcia może pomóc w poprawie jakości żywienia i ogólnego stanu zdrowia tych dzieci.

Jak działać?

Oto kilka przykładów sytuacji związanych z trudnościami żywieniowymi u dzieci z autyzmem oraz strategii pomocy w żywieniu:

  1. Adam, 6-letni chłopiec z autyzmem, miał dużą trudność z żuciem pokarmów o różnych teksturach. Odrzucał miękkie jedzenie, preferując tylko chrupkie i suche przekąski. Strategia pomocy: Terapeuci zastosowali stopniowy proces eksponowania Adama na różne tekstury pokarmów, zaczynając od bardziej neutralnych i łagodnych smaków. Korzystali również z techniki modelowania zachowań, w której Adam obserwował, jak dorośli i inne dzieci bez problemów jedzą różnorodne pokarmy.
  2. Hanna, 5-letnia dziewczynka z ASD, odmawiała próby jedzenia pokarmów o intensywnych smakach i zapachach. Jej rodzice mieli trudności z wprowadzeniem zdrowych warzyw do jej diety. Strategia pomocy: Rodzice zdecydowali się na stopniowe wprowadzanie warzyw do posiłków Hanny, zaczynając od małych ilości i łącząc je z innymi ulubionymi pokarmami dziecka. Dodatkowo, używali różnych metod przygotowania warzyw, takich jak gotowanie, duszenie i pieczenie, aby zmienić ich smak i teksturę.
  3. Michał, 8-letni chłopiec z autyzmem, miał obsesyjny związek z określonym rodzajem łyżeczek i nie chciał używać innych podczas jedzenia. To powodowało problemy z akceptacją różnych konsystencji pokarmów. Strategia pomocy: Terapeuci postanowili stopniowo ograniczać zależność Michała od konkretnej łyżeczki, wprowadzając nowe modele i kształty, a także zachęcając go do samodzielnego wyboru przyborów do jedzenia. Dodatkowo, terapeuci pracowali nad tolerancją Michała na zmiany i elastyczność w podejściu do przyjmowania pokarmów.

Te przykłady pokazują, jak zindywidualizowane podejście oraz stosowanie różnorodnych strategii terapeutycznych może pomóc dzieciom z autyzmem w pokonywaniu trudności związanych z żywieniem i poprawie jakości ich diety.

Strategie Alyson Beytien, konsultantki do spraw autyzmu i matki trójki dzieci z ASD

W książce Alyson Beytien „Autyzm na co dzień” autorka opisuje wiele przydatnych strategii radzenia sobie z trudnościami związanymi z jedzeniem i odżywianiem u dzieci z autyzmem. Oto kilka kluczowych działań:

  1. Stopniowe wprowadzanie nowych pokarmów: Zamiast narzucać nowe pokarmy, warto stopniowo wprowadzać je do diety dziecka. Można zacząć od małych ilości i łączyć nowe pokarmy z tymi, które dziecko już lubi, aby zmniejszyć opór.
  2. Korzystanie z narzędzi pomocniczych: Czasami pomocne może być wykorzystanie specjalnych narzędzi, takich jak talerze podzielone na sekcje, łyżki o innych kształtach czy kubki z rurką. Dzieci z autyzmem mogą lepiej radzić sobie z jedzeniem, gdy mają kontrolę nad procesem.
  3. Stworzenie spokojnego i przyjemnego środowiska: Ważne jest, aby posiłki odbywały się w spokojnej atmosferze, wolnej od bodźców mogących odwrócić uwagę dziecka. Dodatkowo, przyjemna atmosfera może zwiększyć chęć do jedzenia.
  4. Korzystanie z Terapii Sensorycznej: Terapia sensoryczna może pomóc dzieciom z autyzmem w lepszym radzeniu sobie z różnymi teksturami i smakami pokarmów. Ćwiczenia sensoryczne mogą również pomóc w redukcji nadwrażliwości na bodźce związane z jedzeniem.
  5. Rozwijanie umiejętności samodzielności: Dzieci z ASD mogą być bardziej skłonne do jedzenia, gdy czują, że mają kontrolę nad sytuacją. Dlatego ważne jest zachęcanie ich do samodzielnego wyboru i przygotowania posiłków w miarę ich możliwości.
  6. Ustalenie stałych rutyn i harmonogramów: Stałe rutyny i harmonogramy mogą pomóc w zapewnieniu przewidywalności podczas posiłków, co może zmniejszyć lęk i opór związany z jedzeniem.
  7. Komunikacja i wyrażanie preferencji: Zachęcanie dziecka do wyrażania swoich preferencji żywieniowych i komunikowania swoich potrzeb może pomóc w zrozumieniu, co dziecko lubi i czego unika.

Moja historia. A może też twoja?
Sama prze­szłam wiele zabu­rzeń odży­wia­nia. Cho­ro­wa­łam na ano­rek­sję i buli­mię. Kompulsyw­nie się obja­da­łam. Nie speł­nia­łam ni­gdy kry­te­riów ARFID, nato­miast jakaś forma wybiór­czo­ści rów­nież mnie doty­czyła. Do tej pory nie jestem w sta­nie zaakceptować pro­duk­tów o kon­sy­sten­cji „gluta”, dla­tego jem tylko mocno ściętą jajecznicę. Nie zjem potrawy z czosn­kiem (na zapach czosnku mam odruch wymiotny i chcę uciec), nie przy­go­tuję nic z mię­sem (nie jestem w sta­nie go dotknąć. Nie jem też mięsa od wielu lat). Na co dzień prze­waż­nie jadam to samo z nie­wiel­kimi zmia­nami, wybiera­jąc pokarmy z okre­ślo­nego, na szczę­ście dość sze­ro­kiego, wachla­rza pro­duk­tów.


Mój główny pro­blem to rytu­ały. Nie lubię, jak ktoś prze­szka­dza mi w jedze­niu posiłku, nie cier­pię odry­wać się od jedze­nia i zaj­mo­wać czymś innym. Wygląda to tak: sia­dam i jem, a jak zjem, to wstaję. Dla­tego zawsze mia­łam pro­blem z jedze­niem w restau­ra­cjach, na przy­kład na impre­zach służ­bo­wych czy na spo­tka­niach ze zna­jo­mymi. Do tego nad­miar bodź­ców mnie roz­pra­sza i nie jestem w sta­nie zsyn­chro­ni­zo­wać jedze­nia z roz­ma­wia­niem z ludźmi i nadą­ża­niem za tym, co się dzieje w restau­ra­cji.

Zwy­kle wygląda to tak, że szybko zja­dam posi­łek i dopiero zaczy­nam roz­ma­wiać z innymi, przez co cią­gle sły­szę pyta­nia: „Domi­nika, czemu nic nie zja­dłaś?” albo „Zja­dła­byś coś jesz­cze?”. Nie umiem się delektować posił­kiem. Nawet kawę piję szybko. Nie rozu­miem, jak ludzie potra­fią ją popijać przez pół godziny, sie­dząc w kawiarni. Wiem, że wtedy się roz­ma­wia, jed­nak mnie połą­cze­nie rytu­ału „usiądź – zjedz lub wypij – wstań i idź” z nadak­tyw­no­ścią w postaci przy­musu robie­nia cze­goś cały czas z rękami i nie­umie­jęt­no­ścią delek­to­wa­nia się spożywa­nymi posił­kami w miej­scach publicz­nych utrud­nia takie spo­tka­nia.

Gdy­bym miała pić kawę przez pół godziny, przy dobrych wia­trach i moc­nych sta­ra­niach musia­ła­bym zamó­wić ich pięć albo sześć. Gdy bar­dzo się sta­ram, żeby popi­jać napój wolno jak inni ludzie, już po chwili czuję się poiry­to­wana, a moje myśli krążą głów­nie wokół kawy. Zaczy­nam co chwilę ruszać kub­kiem, stu­kać w niego pal­cami, mie­szać kawę łyżeczką, zeskro­by­wać piankę ze ścia­nek i dopi­jać ostat­nią kro­plę zaraz po tym, jak tylko spły­nie ona po ściance…”

źródło: D. Musiałowska, Mam ADHD, autyzm i całe spektrum możliwości…, 2023, Alyson Beytien, Autyzm na co dzień…, 2018 i inni

Reklamy

Reklamy
Reklamy
Reklamy