Nasza klasa wychodzi na dwór na przerwę prawie co tydzień. Kiedy jest zimno, zakładam swoją błękitną puchową kurtkę. Staram się ją zapiąć i czasami potrafię zrobić to samodzielnie. Czasem jednak zamek się zacina.

Kiedy dzieci są gotowe do wyjścia, zwykle mówią mi: „Pospiesz się”. Każą mi się pospieszyć, ponieważ są szczęśliwi, że nadszedł czas przerwy. Nie mogą wyjść na dwór, zanim wszyscy, łącznie ze mną, nie ustawią się w rzędzie.

Zacięty zamek to świetna okazja, by poprosić o pomoc. Mogę postarać się pamiętać o tym, by podejść do pani Bei i powiedzieć: „Zaciął mi się zamek. Czy może mi pani pomóc, pani Beo?”.

Kiedy zwrócę się do niej o pomoc, ona zapnie moją błękitną puchową kurtkę i będę mógł stanąć w rzędzie. Kiedy wszyscy będą gotowi – cała klasa razem ze mną – będziemy mogli wyjść na zewnątrz na przerwę (Faherty, 2016).

źródło: C. Faherty, Autyzm…, Co to dla mnie znaczy?…, WUJ, Kraków 2016