Nieoczekiwane zakończenie rozmowy może wyglądać niegrzecznie. Kiedy jednak robi się to poprawnie, obie strony są zadowolone. Każdemu z nas zdarzyła się sytuacja, kiedy rozmowa zdawała się trwać w nieskończoność, ale nikt nie wiedział, jak ją zakończyć.

Zacznij z dzieckiem rozmowę, niech trwa przez jakąś minutę, po czym zrób pauzę, niech nastanie krępująca cisza, powiedz „no więc, yy”. Rozejrzyj się po pokoju i zachowuj się, jakbyś nie miał pojęcia, co powiedzieć. Kiedy już pokażesz, o co ci chodzi – że jest to bardzo krępujące, kiedy żadna ze stron nie decyduje się na to, by grzecznie się pożegnać – powtórz ćwiczenie, tym razem kończąc rozmowę następująco: „No tak, fajnie było z tobą porozmawiać, miłego popołudnia”. Wypróbuj to samo zakończenie rozmowy, dodając uścisk dłoni. Zapytaj dzieci, która wersja bardziej im się podobała i dlaczego.

Wyjaśnij, że kończąc rozmowę, nie należy przerywać rozmówcy. Niech druga osoba skończy odpowiedź, zanim zaczniesz się żegnać. Nie musisz mieć powodu, żeby zakończyć rozmowę, i nie warto też wymyślać wymówki, by móc odejść. („O, słyszę, że ktoś mnie woła!”) To może tylko wpędzić nas w tarapaty.

Poproś dzieci, żeby wpisały do zeszytów nagłówek „Kończenie rozmowy” i dodały pod nim własne pomysły na to, co można powiedzieć w takiej sytuacji. Można skorzystać ze standardowego: „Miło było z tobą porozmawiać”, ale można też podsumować bieżący temat. Na przykład: „No cóż, Tomku, mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawił na urodzinach. Miłego dnia”(Muyshondt, 2015).

źródło: Faye De Muyshondt, Umiejętności społeczne twojego dziecka…, Samo Sedno, Warszawa, 2015