Reklamy
Bałwankowe przygody

Grupa wiekowa:
dzieci 5-letnie
Miesiąc (propozycja):
grudzień

Reklamy
Obszar edukacyjny: Obszar edukacji matematycznej.
Cele ogólne
•   wyrabianie umiejętności określania wielkości przedmiotów: duży, mały,
•   próby łączenia elementów w całość.
Cele szczegółowe
Dziecko:
•   w prawidłowy sposób określa wielkość przedmiotów (duży, mały),
•   wie, w jaki sposób należy łączyć poszczególne elementy w całość.
Forma: z całą grupą
Metoda: czynna
Pomoce: w kopertach po trzy kule dla każdego dziecka o różnych wielkościach, trzy kule odpowiednio większe jako pomoc dla nauczyciela, klej, farby, nożyczki.

Przebieg zajęć

1. Nauczycielka gromadzi dzieci przed sobą. Ma przygotowane kule. Rozpoczyna opowiadanie pt. Jak dzieci lepiły bałwana.

Jak dzieci lepiły bałwana

W nocy spadł śnieg. Pokrył świat miękką pierzyną. Ania, Ola i Piotruś pobiegli do parku.

– Jak tu pięknie, ile śniegu. Lepimy bałwana – krzyknął Piotruś. Dzieci zaczęły toczyć śniegowe kule.

– Na dole będzie moja. Jest największa – zdecydował Piotr.

– Teraz moja – Ola złapała najmniejszą bryłę śniegu.

Na górze wspólnymi siłami umieścili kulę średnią. Zamiast nosa zatknęły patyk, w miejsce oka kamyk i pobiegły do domu.

Na drzewie usiadła sroka.

– Ha, ha, co to za pokraka! Jedno oko, krótka szyja, nos jak haczyk wykrzywiony. Śmieszna głowa, zaraz spadnie, kiwa się na wszystkie strony – smutno zrobiło się bałwankowi.

Tymczasem do parku przyszła grupa dzieci z przedszkola.

– Patrzcie! – krzyknęła Marta.

– Jaki dziwny bałwan. Biedak – trzeba mu pomoc.

Dzieci wyjęły nos i oczy. Przełożyły małą kulę na samą górę. Poprosiły panią kucharkę o dorodną marchewkę. Z sali zabrały małe kamyki. Po chwili bałwan był jak nowy.

– To ochroni bałwana przed wiatrem – pani otuliła go szalikiem.

Znalazł się nawet stary kosz wiklinowy. W nim dzieci ułożyły śniegowe bułeczki. Zrobiły duże koło i zaśpiewały zimową piosenkę. Kiedy odchodziły, bałwan lekko skinął głową i szepnął:

– Bardzo dziękuję.
2. Prowadząca rozmawia z dziećmi na temat opowiadania. Zadaje im pytania związane z treścią.
– Co postanowili Ola, Ania i Piotr kiedy na dworze spadł śnieg?
– Dlaczego z bałwana śmiała się sroka?
– Jaką kulę ulepił Piotruś?

3. Po wypowiedziach dzieci nauczycielka przyczepia do tablicy kule.
– Jaką kulę ulepiła Ola?
– Jaką kulę ulepiła Asia?
– Jak wyglądał bałwan, którego ulepiły dzieci?
– Co zrobiły dzieci z przedszkola?
Następnie przyczepia poszczególne kule według wielkości i wymienia głowę.

4. Dzieci zajmują dowolne miejsca w sali. W rytmie akompaniamentu poruszają się w dowolnych kierunkach. Na sygnał „lepimy bałwana”, dzieci naśladują toczenie śniegowych kul. Na sygnał „bałwan gotowy” – w powietrzu rysują kontur bałwana.

5. Dzieci zajmują miejsca przy stolikach. Otrzymują kartki z narysowanymi kulami. Wycinają je, porządkują według wielkości i naklejają na kartkę pokrytą za pomocą gąbki dowolnym kolorem. Kartki należy przygotować na wcześniejszym zajęciu.

Propozycja do kącika przyrody:
U. Barff: Każde dziecko to potrafi. Cz.II, s. 170, „Bałwanek”

Reklamy

źródło: Bożena Forma, rokwprzedszkolu.pl

Ulepmy bałwana:

Bajka dla dzieci do czytania – Przygody śniegowego Bałwanka

Reklamy

Promienie marcowego słonka padały prosto na głowę śniegowego Bałwanka. Na parapecie okna, w karmniku zrobionym przez tatę Gosi, stado wróbli zaciekle walczyło o okruszki chleba. Bałwanek stał samotny i smutny. Było mu strasznie gorąco. Wprawdzie metalowy rondel na jego głowie był jakimś zabezpieczeniem i przynosił ulgę, ale nagrzany ciepłymi, marcowymi promykami słonka, na wiele się nie zdał.

Obok z dachu sąsiada zwisał duży lodowy sopel. I on także miał takie samo zmartwienie. Gdy była zima i tęgi mróz, zwisał sobie z dachu, mieniąc się pięknymi kolorami tęczy. Wszyscy w koło zachwycali się nim, a dzieciaki z podwórka nazwały go czarodziejską różdżką. A teraz gdy słonko mocniej przygrzewało nikt już nie zwracał na niego uwagi. Sopel martwił się tym bardzo.
Z tego wszystkiego schudł i robił się jakby coraz mniejszy, aż rozpłakał się dużymi kroplami wody.Te, spadając na ziemię żłobiły w lodzie duże otworki, z których wydostawała się woda. To samo było i u śniegowego bałwanka. Krople wielkości fasoli spływały po jego buzi i wsiąkały w starą kapotę, którą dzieciaki założyły bałwankowi, kiedy były mrozy.
– Patrzcie, patrzcie bałwan płacze ha, ha, ha, – wkrótce się rozpłynie. – Świergotały złośliwe wróbelki, naśmiewając się z niego. Bałwankowi zrobiło się smutno.

Reklamy


– Nic tu po mnie, wieczorem ruszam w podróż do mojego dziadka Mroza, do śniegowego kraju Zimnolandii – powiedział prawie z płaczem. Nocą, kiedy już wszyscy spali, śniegowy bałwanek wybrał się w drogę. Chociaż był zmęczony, postanowił zrealizować swoje postanowienie. Obok komórki stały narty Krzysia.
– Chyba się nie pogniewa jak sobie pożyczę, to dobre dziecko, na pewno zrozumie – mamrotał, zabierając narty. Szybko pożegnał się z Burkiem, siedzącym przy budzie i ruszył w drogę. Początkowo szło mu bardzo dobrze. Księżyc, który właśnie wyszedł zza chmury, oświetlał mu drogę, ale jak to mówią, wszystko co dobre szybko się kończy… Zmęczony księżyc po całonocnej pracy poszedł spać. Ranek zbudził się zimny, ale pogodny.
– Muszę trochę odpocząć i nabrać sił na dalszą drogę – pomyślał bałwanek, zatrzymując się nad brzegiem małej, zamarzniętej rzeczki. Usadowił się wygodnie na brzegu i zasnął. Minęło dobre pół godziny, gdy zbudziły go jakieś podejrzane szmery. Otworzył swoje czarne węglowe oczka i o mało nie rozsypał się na kawałki. Obok na drzewku rosły małe i mięciutkie kotki. Jak żyje nie widział takich cudaków. Co to? Lub, kto to? spytał sam siebie.
– Co się tak gapisz, nie widziałeś nigdy bazi? – usłyszał piskliwy głosik liska… – A co mi tam, zerwę parę gałązek dla mamy na urodziny. Będzie bardzo zadowolona z prezentu – piszczał lisek. Jeszcze nie skończył zrywać, a już zdążył połamać wszystkie gałązki.
– A fe, to bardzo brzydko! – odezwał się bałwanek. – Tak się nie robi. Ciekawe co byś powiedział, jak by ci ktoś wyrwał ogon.
Lisek nie pomyślał o tym, bardzo się zawstydził i pobiegł do mamy.
– Brawo, brawo! Ale dostał nauczkę, uciekał aż się kurzy – zaskrzeczała sroka z pobliskiego drzewa.
– Uważaj, uważaj! Bałwanku, bo podepczesz kwiatki – usłyszał czyiś głosik. To mały wróbelek ostrzegał bałwanka.
– Kwiatki o tej porze roku? A któż to widział? – powiedział z niedowierzaniem śniegowy bałwanek.
– Jeżeli chodzi o szczegóły, te kwiatki to przebiśniegi, a te drugie to krokusy, przez znawców znane szafranami. I wiesz co? Z szafranu robi się bardzo smaczną przyprawę. Kucharze bardzo sobie ją cenią.
– A ty, wróbelku, skąd o tym wiesz? – zapytał śniegowy bałwanek.
– Pani sowa nam opowiadała na lekcji przyrody – odparł dumny wróbelek. – A jeszcze ci powiem, że te kwiatki zwiastują wiosnę – dodał.
– Co? Wiosna? Oj, jo, jojku! – zawołał przestraszony bałwanek i szybko ruszył w dalszą drogę, na północ. Im dalej szedł tym było chłodniej. Kiedy bałwanek zjawił się wreszcie nad brzegiem dużego, zamarzniętego morza bardzo się ucieszył. Wokoło było biało, cicho i tylko w oddali migotały czarne punkciki. Podobno były to pingwiny, ale czy to była prawda bałwanek nie wiedział. Bo pingwiny żyją przecież tylko na półkuli południowej.

Reklamy


– Oho! Mam szczęście – zawołał radośnie śniegowy bałwanek na widok kry lodowej. – Mam doskonały środek lokomocji, popłynę sobie wygodnie aż do pałacu mojego dziadka Mroza, do dalekiej Zimnolandii. Wskakując na na krę o mało się nie rozsypał na kawałki. Gdy już tak płynął sobie wygodnie na krze lodowej, spotykając po drodze całe stada fok, nucił sobie wesołą piosenkę. Niedźwiedzie polarne, które mijał po drodze, nie mogły się nadziwić, widząc śniegowego bałwanka. Wzięły go za swojego dalekiego kuzyna. I tak nasz bałwanek dopłynął do bram pałacu swojego dziadka. Miał wielkie szczęście, bo gdyby pojawił się o dzień później bramy pałacu byłyby zamknięte. A to dlatego, że Pani Wiosna zatrzymała się na dłużej niedaleko pałacu i to Ona teraz miała rządzić światem. Tak było od samego początku i nikt nie odważył się tego zmienić. Dziadek Mróz bardzo ucieszył się z przybycia śniegowego bałwanka. Od razu kazał zaprowadzić go do najzimniejszej komnaty, by ten mógł sobie spokojnie odpocząć. A kiedy wreszcie Wiosna odeszła, ustępując Latu, Jesieni i Pani Zimie, bo taka jest kolej następowania po sobie pór roku, to dziadek Mróz zawiezie śniegowego bałwanka na sankach do dzieci, na podwórko. Co więcej, weźmie ze sobą dużą pierzynę białego puchu w prezencie i rozsypie na górce, żeby przyjaciele śniegowego bałwanka mogli lepić śnieżki i zjeżdżać na sankach i nartach.

Reklamy

Scenariusz zajęcia otwartego dla rodziców „Zabawy z bałwankiem”

Grupa 6-latków

Temat zajęcia: Zabawy z Bałwankiem.

Wiek: 6 – latki

Cele ogólne:

  • kształtowanie umiejętności społecznych,
  • wspomaganie rozwoju mowy dzieci,
  • kształtowanie sprawności fizycznej dzieci,
  • wspomaganie rozwoju intelektualnego dzieci wraz z edukacją matematyczną,
  • kształtowanie gotowości do nauki czytania i pisania.
Reklamy

 Cele operacyjne, dziecko:

  • w skupieniu słucha wiersza i wypowiada się na temat jego treści,
  • rozwiązuje zagadki,
  • potrafi zaśpiewać piosenką o zimie,
  • potrafi poruszać się w przestrzeni przy muzyce,
  • doskonali umiejętność posługiwania się liczebnikami porządkowymi,
  • dodaje i odejmuje w zakresie 10,
  • potrafi zaśpiewać piosenki,
  • aktywnie uczestniczy w zabawach ruchowych,
  • potrafi korzystać z tablicy interaktywnej
  • potrafi współdziałać w grupie.

Metody pracy:

  • pogadanka, wiersz, opis, pokaz, ćwiczenia praktyczne.
Reklamy

Formy pracy:

  •  zbiorowa
  • indywidualna
  • grupowa

Środki dydaktyczne: płyta CD, guziki, ilustracje bałwanków, tablica interaktywna, laptop, programy edukacyjne, Internet, guziki, prezentacja multimedialna, artykuły spożywcze.

Reklamy

PRZEBIEG ZAJĘCIA:

  1. Przywitanie zaproszonych gości.
  2. Śpiewanie piosenki pt. „Zimowa poleczka”. Improwizacja ruchowa treści piosenki. Dzieci tańczą parami w kole polkę do melodii piosenki.
  • Przekazanie sobie „Iskierki przyjaźni”.
  • Przeliczenie dzieci w kole.
  • Jaki mamy dzień tygodnia, miesiąc oraz pogodę?
  1. Wysłuchanie zagadki H. Ożogowskiej pt. „Kto to?” – czytanej przez rodzica. Na podwórku już od rana, dziwny gość zawitał.
    Nie rusza się, nic nie mówi, o nic się nie pyta.
    Twarz okrągła, nos – kartofel, oczy dwa węgielki.
    Szyi nie ma, nóg nie widać, a jak beczka wielki.
    Koszyk stary. jak kapelusz ma na czubku głowy.
    Któż to taki? Czy już wiecie?

Rozmowa na temat wysłuchanej zagadki.
– Opiszcie wygląd bałwanka.
– Co jest potrzebne, aby ulepić bałwana? Jaką pora roku pada śnieg?
– Lubicie lepić bałwana? Co po kolei trzeba zrobić, aby go ulepić?

Reklamy
  1. Wysłuchanie wiersza pt. „Dziewięć bałwanków”. Ten pierwszy bałwanek na brzuszek pękaty.
    I pasek szeroki, co dostał od taty.
    Ten drugi bałwanek garnek ma na głowie.
    Czy mu w nim nie ciężko? Kto na to odpowie?
    Ten trzeci bałwanek też bielutki cały.
    W ręku gałąź trzyma, co mu dzieci dały.
    A czwarty bałwanek w dużym kapeluszu.
    Chyba nic nie słyszy, no, bo nie ma uszu.
    A piąty bałwanek dużą miotłę trzyma.
    I chce, żeby długo była mroźna zima.
    A szósty bałwanek zupełnie malutki.
    Szepcze cichuteńko: „Chcę mieć własne butki”
    A siódmy bałwanek, jakby większy nieco.
    Woła: „Patrzcie w górę, płatki śniegu lecą”.
    A ósmy bałwanek ma kilka wąsików, 
    Kapelusz na głowie i osiem guzików.
    Bałwanek dziewiąty to wielka chudzina.
    Ale głośno krzyczy „Niech mróz długo trzyma!”. Numerowanie kolejnych bałwanków, omówienie wyglądu każdego z nich – posługiwanie się liczebnikami porządkowymi:
    – Co mają na głowie?
    – Ile guzików ma każdy kolejny bałwanek?
    – Który z bałwanków ma wesołą minę?
    – Co mówi szósty/ósmy/dziewiąty bałwanek?

Zabawa dydaktyczna „Którego bałwanka mam na myśli?” Nauczyciel opisuje cechy charakterystyczne bałwanków (największy, najmniejszy, ma wąsiki…) Dzieci odpowiadają stosując liczebniki porządkowe (pierwszy, trzeci, ósmy…)

  1. Śpiew piosenki pt. „Tupu tu po śniegu”.
  2. Prezentacja programów edukacyjnych dla rodziców:
    https://www.eprzedszkolaki.pl/gry-edukacyjne/zabawy-matematyczne/4/czenie-cyfry

– zabawa matematyczna (łączenie cyfr z odpowiednią ilością kropek)

  1. Zabawa „Ile guzików?”. Zadaniem dzieci jest ułożenie takiej ilości guzików na brzuszku bałwanka jaka wskazuje cyfra na kapeluszu. Zabawy z guzikami- dokładanie, zabieranie, przeliczanie.
  2. Prezentacja programów edukacyjnych dla rodziców:

https://www.eprzedszkolaki.pl/gry-edukacyjne/jezyk-mowa-komunikacja/145/zimowe-literowanie

Reklamy
  1. Czytanie wyrazów przez dzieci zdolne. Wyszukiwanie wyrazów na rozpoczynającą się głoskę wskazaną przez nauczyciela dla pozostałych dzieci.
  2. Odnajdywanie różnic pomiędzy obrazkami przy użyciu tablicy interaktywnej.
  3. Prezentacja multimedialna pt. „Bałwankowe rady na zimowe zabawy”.
  4. „Bałwankowa rodzina” – wspólna zabawa z rodzicami.
  5. Słodki poczęstunek dla dzieci- dekorowanie i konsumowanie bałwanków.
  6. Wręczenie rodzicom ulotek zawierających linki stron internetowych.
  7. Pożegnanie

autor: Barbara Łukasińska

Reklamy

#arkusz #asd #Asperger #autyzm #czytanie #dzienniki #edukacja #emocje #grafomotoryka #historyjka #IPET #komunikacja #lekcja #manualne #metody #motoryka #mowa #niepełnosprawność #niepełnosprawnośćintelektualna #pedagog #percepcja #pisanie #program #przedszkole #rewalidacja #scenariusz #scenariusze #schemat #sensoryka #SI #sposoby #społeczne #szkoła #tematyczne #terapia #terapiaręki #umiejętności #umiejętnościspołeczne #uwaga #za #zabawa #zabawy #zajęcia #zajęciaterapeutyczne #ćwiczenia

Reklamy
Reklamy
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.