Użycie zwrotu „przepraszam” podczas przeciskania się przez tłum.

Czasami jestem samotną osobą w tłumie. Tłum to wiele osób dzielących się przestrzenią. Często ludzie w tłumie muszą stać blisko siebie, żeby móc się dzielić dostępna przestrzenią. Z tego powodu trudno jest przejść przez tłum z jednego miejsca na drugie.

Oto przykład. W zeszłym tygodniu w naszym kinie zaczęto wyświetlać popularny film. Poszedłem zobaczyć go z tatą. Mieliśmy już bilety i chcieliśmy kupić popcorn. Przed salą kinową było mnóstwo osób oczekujących na otwarcie drzwi. Stoisko z popcornem znajdowało się po przeciwnej stronie poczekalni. To był właściwy moment na przećwiczenie tego, co mam mówić i jak się zachowywać, kiedy muszę przeciskać się przez tłum.

Zacząłem od tego, że ustawiłem się w kierunku kolejki do popcornu. Następnie powiedziałem: „Przepraszam”. Ludzie zaczęli się odsuwać na boki, więc czasami mówiłem „dziękuję”. Cały czas powoli posuwałem się do przodu. Co kilka kroków musiałem powtórzyć „przepraszam”. W ten sposób miałem okazję wykorzystać przyjazny ton, który nie był zbyt głośny jak na poczekalnię kina. Pomagał też uśmiech.

Z tatą za plecami dotarłem do kolejki po popcorn, robiąc za każdym razem kilka wolnych kroków. Tata mówi, że jest ze mnie dumny, ponieważ ćwiczyłem użycie w kinie zwrotu „przepraszam”. Widząc, jak to działa, też czułem dumę!

źródło: C. Gray, Nowe Historyjki społeczne…, Harmonia Universalis, Gdańsk 2015