Reklamy

Stres podobnie jak strach odgrywa bardzo ważną rolę w rozwoju dzieci. Nie potrzebują one ochronnego parasola, tylko pomocnej dłoni, żeby poradzić sobie z tym złem.

Stres podobnie jak zdrowie psychiczne nie ma uniwersalnej definicji. Dominuje koncepcja opisana w latach 80. XX w. przez Lazarusa i Folkmana, która mówi, że stres to dynamiczna relacja pomiędzy człowiekiem, a danymi okolicznościami, do których ta osoba próbuje się przystosować. O uznaniu relacji za stresową zawsze decyduje subiektywna ocena jednostki, a nie obiektywne cechy danej sytuacji. Niestety ten osobisty charakter stresu nie zawsze znajduje zrozumienie, a jego odczuwanie często jest bagatelizowane czy wyśmiewane stwierdzeniem typu: Dziecko, czym ty się tak stresujesz, przecież sprawdzian to nie koniec świata!

Brak zrozumienia i empatii ze strony dorosłych wobec dzieci może skutkować tym, że nie będą one umiały rozpoznawać swoich emocji i sobie z nimi radzić. A właśnie stopniowe uczenie się własnych reakcji, umiejętność ich kontrolowania i rozumienie własnych uczuć są jednym z filarów rozwoju psychospołecznego. Dziecko może rozwijać się psychospołecznie tylko przez obserwowanie i naśladowanie ludzi. Mózg uczy się adekwatnego reagowania na bodźce poprzez wielokrotne powtarzanie, tak jak uczy się alfabetu.

Dziecko potrzebuje dorosłych którzy wytłumaczą mu świat, wskażą drogę, nauczą funkcjonowania w społeczeństwie, używania przedmiotów i w końcu – cierpliwego czekania. Bez tej umiejętności nie rozwinie się odporność na frustracje – jedne z głównych przyczyn stresu.

Większość rodziców chce zapewnić dzieciom jak najlepsze życie. Jednak często sami nie radzą sobie z własnymi emocjami i stresem, więc czują się bezradni w konfrontacji z silnymi emocjami swoich dzieci. W konsekwencji bagatelizują lub wyolbrzymiają ich odczucia. Niektórzy starają się też za wszelką cenę chronić dzieci przed całym złem otaczającego świata, a negatywne emocje są niezbędnym elementem prawidłowego rozwoju emocjonalnego i psychospołecznego. Bo przecież stres podobnie jak strach odgrywa bardzo ważną rolę w rozwoju dzieci. One nie potrzebują parasola ochronnego, tylko pomocnej dłoni, żeby poradzić sobie z tym złem.

Bodźce stresowe przekazywane są do różnych rejonów mózgu i tam analizowane co prowadzi do uruchomienia reakcji wegetatywnych i emocjonalnych w wyniku których wydziela się hormon stresu, czyli kortyzol. Moduluje on pracę różnych narządów, m. in. jelit, które nie tylko wchłaniają substancje odżywcze z pożywienia ale także uczestniczą w wielu procesach fizjologicznych, również w odpowiedzi organizmu na stres. Jelita są zamieszkiwane przez mikroorganizmy nazywane mikrobiotą jelitową. Między innymi za pomocą tych właśnie mikroorganizmów jelito komunikuje się z mózgiem tworząc tak zwaną oś mózgowo-jelitową. Mikrobiota jelitowa pełni tak ważną funkcję w organizmie ludzkim, że przez niektórych naukowców jest uznawana za osobny narząd. Jej skład jest unikatowy dla każdego człowieka i podlega ciągłym zmianom. Mimo to naukowcy odkrywają coraz więcej wspólnych cech, coraz lepiej poznają poszczególne drobnoustroje oraz ich wpływ na funkcjonowanie organizmu i zdrowie – fizyczne i psychiczne. Niepodważalna jest też rola mikrobioty w modyfikowaniu odpowiedzi organizmu na sytuacje stresowe. Odpowiedni skład bakterii może być pomocny w adekwatnej odpowiedzi organizmu na potencjalnie stresujący bodziec.

Bakterie na pomoc

Reklamy

Pakiety lekcyjne:

Reklamy
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.