Reklamy

Kreatywność jest cechą, która stawia człowieka ponad innymi żywymi istotami ~ Ronald D. Davis

U dyslektyków pragnienie tworzenia jest głębiej zakorzenione niż u pozostałych osób. Myślenie obrazowe, myślenie intuicyjne, myślenie polimodalne oraz ciekawość w niebagatelny sposób wzmagają ich kreatywność.

Kreatywność powołuje do istnienia rzeczy, których wcześniej nie było. Wszystkie nowe idee mają swój początek w procesie twórczym. Tworzenie kojarzy się nam zazwyczaj z wynalazkami i innowacjami. Jest to słuszne skojarzenie, ale na bardziej podstawowym poziomie kreatywność jest środkiem, dzięki któremu dokonuje się prawdziwy proces uczenia się.

Warunkowanie jest elementarną metodą uczenia. Chcąc wytresować psa lub fokę tak, by umiała wykonać różne sztuczki, należy za pomocą kar i nagród uwarunkować zwierzę na pożądane zachowania. W podobny sposób można uwarunkować człowieka choć jest to dużo trudniejsze. Często warunkowanie nie przynosi oczekiwanych skutków.

Kreatywność sprawia, że proces uczenia się przebiega u człowieka na wyższym poziomie. Akt rozumowania jest funkcją tworzenia. Logika jest wytworem twórczości. Rozumowanie i logika stanowią fundamenty uczenia się. Kiedy sparzymy palec w ogniu, to – posługując się logicznym rozumowaniem – dojdziemy do wniosku, że nie trzeba dotykać palcem ognia. Nauczymy się, że nie należy dotykać palcem ognia.

Dzieci dyslektyczne często nie zdążą rozwinąć sprawności logicznego rozumowania przed rozpoczęciem szkoły.

Reklamy

Gdy ją wreszcie osiągają, przybiera inną formę, nie naśladując linearnego modelu myślenia werbalnego. W procesie myślenia analitycznego i logicznego używają obrazów zamiast słów. To znakomity sposób na wymyślanie spiralnej struktury DNA, niestety trochę mniej przydaje się przy rozwiązywaniu zadań z matematyki w piątej klasie.

Czasem dyslektycy, podobnie jak autystyczni geniusze, mogą „zobaczyć” rozwiązanie zadania bez używania pióra i kartki. Jest to wysoko rozwinięta forma rozumowania. Potrafią rozwiązać problem bez względu na to, czy przeprowadzili konwencjonalne postępowanie. Często badania ujawniają, że zastosowali oni bardzo twórcze matematyczne skróty.

Jeżeli tworzenie i uczenie się nie są tym samym procesem, to na pewno są ze sobą nierozerwalnie związane. jeżeli zakładamy, że dyslektyk dysponuje większym potencjałem twórczym od przeciętnego człowieka, to stąd prosty wniosek, że powinien nauczyć się więcej w krótszym czasie. Teoretycznie jest to prawdziwe, jednak rodzice i nauczyciele mogą sądzić inaczej. Przyczyną jest prawdopodobnie metoda warunkowania najczęściej stosowana w procesie uczenia. Dziecko dowiaduje się, że ma wykonać cała serię operacji pamięciowych, ale nie widzi żadnych osobistych korzyści w uzyskaniu rozwiązania.

Nie powinno się mówić o dysleksji jako o defekcie uczenia się. Stosowniejsze wydaje się określenie niepodatność na warunkowanie.

W innych okolicznościach, takich jak szkolenia zawodowe, sztuka i sport, dyslektycy uczą się więcej niż przeciętni ludzie w krótszym czasie. W rzeczywistości kiedy proces uczenia oparty jest na doświadczeniu, dyslektycy mogą opanować materiał prędzej, niż przeciętny człowiek będzie w stanie go zrozumieć.

Należy mieć na uwadze uczniów ze spektrum autyzmu, którzy mają w „pakiecie” dysleksję. Tu już opcja „doświadczenie” nie zawsze wchodzi w rachubę.

Punkty w powietrzu

W książce pt. „Dar dysleksji”  Ronald D. Davis, którego nauczyciele kiedyś uważali za „opóźnionego” został obdarzony niezwykłymi zdolnościami twórczymi i wyobraźnią. Davis znalazł i opisał metodę na swoją dysleksję, dzisiaj jest inżynierem, biznesmenem i rzeźbiarzem…

Jego książka to zbiór ciekawostek na temat specyficznego myślenia zarówno dyslektyków jak i osób ze spektrum autyzmu. Autor za główną przyczynę problemów szkolnych i życiowych  uważa stan umysłowy jakim jest dezorientacja. To bardzo ciekawe, że dysleksję z autyzmem oprócz dezorientacji łączy chociażby „myślenie obrazami” . Nie wiem tylko czy „łączy” to odpowiednie słowo. Uważam, że drążąc temat  pt. autyzm nie powinniśmy trzymać się  kurczowo samego autyzmu, ZA czy ASD. Aby dowiedzieć się więcej trzeba szperać w innych zburzeniach rozwojowych i tam szukać odpowiedzi – przecież ta układanka ma wiele odsłon. A umysł tych dzieci jest właściwie niezbadany istnieją tylko bardziej lub mniej wiarygodne teorie. Szkoda tylko, że akurat te dzieci muszą pokutować za inny sposób postrzegania świata/inny profil przyswajania wiedzy  – przecież gdyby nie to specyficzne „okablowanie” mózgu –  świat nie ruszyłby z miejsca, a nauczyciel nie trzymałby dzisiaj w dłoni smartfona…

Jak to się ma do matematyki…

„Do trzynastego roku życia byłem w stanie dezorientacji przez większość czasu, tak że uznano mnie za opóźnionego umysłowo. Dziś prawdopodobnie uznano by mnie za dziecko autystyczne. W rezultacie mam niewiele „prawdziwych” wspomnień z dzieciństwa. Poniższa historia jest jednak prawdziwa.

Byłem w czwartej klasie. Mój nauczyciel matematyki bardzo się dziwił, że umiałem bez zastanowienia rozwiązać złożone równania algebraiczne, a nie potrafiłem poradzić sobie z prostymi zadaniami. Któregoś dnia rozmawiał na ten temat z moją matką. W trakcie rozmowy zwrócił się do mnie z pytaniem: ” Jeżeli x jest równe jeden, a y jest równe siedem, to ile będzie dwa y minus x?” Bez zastanowienia odpowiedziałem: „trzynaście”. Nauczyciel zapytał mnie, skąd to wiem, na co powiedziałem, że zobaczyłem. Potem zapytał, jak to wyglądało, a ja w odpowiedzi wskazałem dwa punkty w powietrzu i pod nimi jeszcze trzy inne.

Nauczyciel matematyki wspomniał wtedy, iż słyszał o dzieciach nazywanych „uczonymi”, które potrafią dokonywać takich rzeczy. „To znaczy uczeni idioci?” – zapytała moja matka z oburzeniem. Odgryzła się w ten sposób nauczycielowi za nazywanie mnie idiotą, ścisnęła moje ramię i wyszliśmy ze szkoły. Zabrano mnie z tej klasy i nie wolno mi było zajmować się matematyką aż do dziewiątej klasy, kiedy zaczęła się algebra.

Znałem wynik każdego zadania algebraicznego z podręcznika, każdego zadania testowego. Mimo to nie zaliczyłem klasówki. Nauczyciel wyjaśnił, że w zadaniach na klasówce nie chodziło o podanie poprawnych odpowiedzi, lecz o rozwiązanie zadań. Ja nie zrobiłem ani jednego zadania, napisałem tylko same poprawne odpowiedzi.”

źródło: Ronald D. Davis, Eldon M. Braun: „Dar dysleksji”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2010

Dezorientacja

Reklamy

Orientacja

„Orientacja oznacza świadomość tego, gdzie dana osoba się znajduje. W kategoriach percepcji znaczy to, że człowiek poprawnie odczytuje zdarzenia i warunki kształtujące zewnętrzną rzeczywistość i potrafi dobrze się do nich przystosować. Gdy widzisz, słyszysz i odczuwasz otaczający cię świat tak, że znajdujesz w nim sens, jesteś zorientowany. Zadaniem nawigatora w samolocie lub na statku jest określanie położenia swojego środka lokomocji (orientowanie go) w przestrzeni (Davis, Braun, 2010) […]

Oczy i uszy

Ludzie orientują się w otoczeniu za pomocą pary oczu. Mózg porównuje dwa obrazy odbierane oczami (każde oko dostarcza jednego obrazu), rejestruje różnice pomiędzy nimi i w ten sposób buduje w umyśle trójwymiarowy obraz odzwierciedlający odległości otaczających nas rzeczy. Uszy spełniają podobną funkcję i określają kierunek, z którego dochodzą dźwięki. Technika ta nosi nazwę triangulacji. w procesie percepcji i w nawigacji obowiązuje taka sama zasada. Obraz określonego punktu spostrzeganego za pomocą zmysłu wzroku nie powstaje na soczewce oka, ponieważ tam tworzą się dwa inne obrazy. Właściwy „ekran” znajduje się w mózgu. Ludzie odnoszą wrażenie, że miejsce, z którego spoglądają na świat, znajduje się gdzieś w głębi głowy, z tyłu oczu.

Oko umysłu

Istnieje także w wewnętrznej percepcji umysłowej punkt, z którego człowiek widzi obrazy mentalne i myśli. Kiedy zamykasz oczy i widzisz wyobrażony w twoim umyśle obraz, punkt percepcji znajduje się tam, skąd spoglądasz, bądź jest tym, z czego patrzysz. Nie jest on tożsamy z punktem percepcji wzrokowej, ale funkcjonuje na tej samej zasadzie co wzrok: coś patrzy na coś. Takie epicentrum percepcji Davis nazywa „okiem umysłu”. Zmiana jego położenia wprowadza dezorientację w sferze percepcji zmysłowej.

Dezorientacja

Dezorientacja to zjawisko występujące powszechnie. Wszyscy, z nielicznymi wyjątkami, od czasu do czasu jej ulegają. Dezorientacja jest naturalnym stanem umysłu. Pojawia się w sytuacji przeciążenia bodźcami lub myślami. Występuje także wtedy, gdy mózg otrzymuje sprzeczne informacje z różnych zmysłów i próbuje je dopasować do siebie.

Jeżeli stojąc, obrócisz się 10 razy dookoła własnej osi, to poczujesz dezorientację objawiającą się zawrotami głowy. Wpatrując się w namalowaną na wirującym kole spiralę, ulegniesz dezorientacji w postaci spostrzeganego ruchu. Jeżeli czekając w samochodzie na czerwonym świetle, zobaczysz, że samochód przed tobą powoli toczy się do tyłu, poczujesz nieomal fizycznie, że to twój samochód jedzie do przodu, i naciśniesz odruchowo pedał hamulca. W trakcie dezorientacji twój mózg spostrzega ruch, który w rzeczywistości nie istnieje, lub czujesz, jakbyś sam był w ruchu, choć pozostajesz w pozycji nieruchomej. Mózg zmienia rzeczywistą percepcję, a ty odczuwasz ją tak, jakby była realna.

W dezorientacji

Reklamy

W stanie dezorientacji wszystkie zmysły (z wyjątkiem smaku) odbierają zniekształcone wrażenia. Mózg nie widzi już tego, co widzą oczy, lecz spostrzega zmieniony obraz. Mózg nie słyszy tego, co słyszą uszy – słyszy inne dźwięki. Podobnie dzieje się z innymi rodzajami percepcji, łącznie ze zmysłem dotyku, równowagi, a także z poczuciem czasu […]

Klucz do dezorientacji

Ronald D. Davis: „Gdy byłem w pierwszej klasie gimnazjum, zaziębiłem się, z czego potem wynikła poważna infekcja ucha środkowego. Dwa dni leżałem w szpitalu z wysoką gorączką, po której przebudziłem się z uczuciem niedającego się opanować zagubienia. Dźwięki, które do mnie docierały, były tak głośne, że sprawiały mi ból. Widziałem podwójnie. Moje palce nie słuchały moich poleceń. Gdy otworzyłem oczy, wszystkie zmysły mówiły mi, że wiruję w powietrzu.

Zapytałem lekarza, co się dzieje. Powiedział, że moje doznania wynikają z tego, iż informacje zmysłowe, które mój mózg otrzymuje i wysyła, są niezgodne ze sobą. – W twoim uchu wewnętrznym znajdują się dwa narządy, które informują mózg, gdzie jest góra, a gdzie dół – wyjaśnił. – Prawe ucho działa prawidłowo, a lewe mówi, że góra jest gdzie indziej. Te dwa sygnały nie zgadzają się ze sobą, wiec masz uczucie, jakbyś się obracał w przestrzeni.

– Ale ja to również widzę! Dlaczego?

– Twoje zmysły nie przywykły do takiej niezgodności – odparł lekarz. – Wygląda na to, że w ten sposób funkcjonuje mózg: wzrok próbuje się dopasować do innych sygnałów. Wirowanie, jakie widzisz, jest dopasowaniem się do zniekształceń pochodzących ze zmysłu równowagi.

Wówczas wiedziałem, że moje doznania są skutkiem choroby i przeminą. Później, gdy prowadziłam badania nad dezorientacją, obraz ten tkwił w moim umyśle. Wyjaśnił on, dlaczego zniekształcenia pochodzące z jednego ze zmysłów pociągają za sobą zmiany w doznaniach innych zmysłów”.

Stan dezorientacji jest wyjściem do głębszego zrozumienia dysleksji, autyzmu i wielu innych zaburzeń… Jeszcze o tym napiszę, ale nie dzisiaj.

Dar dysleksji jest darem biegłości ~ Ronald D. Davis

Osoba, która osiągnęła biegłość w jakiejś dziedzinie, zna ją tak dobrze, że nie musi myśleć o tym, co robi.

Doskonalenie to nic innego niż uczenie się. Jeżeli proces uczenia się i proces tworzenia są tym samym procesem, to ten, kto osiągnął mistrzostwo, wykreował na swój użytek wiedzę o tym, jak być mistrzem.

Prawdziwa wiedza opiera się na doświadczeniu. Błędem jest pomylić zapamiętywanie informacji z ich zrozumieniem. Jeszcze większym błędem jest mylenie zrozumienia danych z wiedzą.

Jeżeli ktoś doświadcza czegoś, to zdobywa jednocześnie wiedzę płynącą z tego doświadczenia. Chcąc zawrzeć swoja widzę w książce, musi ją zamienić na informacje. Osoba, która przeczyta książkę, nie zdobędzie dzięki tym informacjom całej wiedzy od razu. Jeżeli ją zrozumie, oznacza to, że zrozumiała, czego doświadczył autor książki, ale naprawdę czytelnik nie będzie miał tej samej wiedzy. Może mieć przeżycia podobne do przeżyć autora książki.

Pakiety lekcyjne

Jazda na rowerze

Ktoś kto chce się nauczyć jazdy na rowerze, może przeczytać odpowiedni poradnik. Zapoznawszy się z informacjami zawartymi w książce, zrozumie zasady jazdy na rowerze. Jeżeli teraz błędnie osądzi, że już potrafi jeździć, i wsiądzie na rower, to szybko przekona się – doświadczy – jaka jest różnica pomiędzy rozumieniem a umiejętnością. Doświadczenie jazdy na rowerze daje jeżdżącemu okazję wykreowania aktu jazdy na rowerze. Kiedy ktoś kreuje jazdę na rowerze, uczy się w ten sposób jeździć. Najpierw pojawia się wiele doznań, myśli i spraw do zapamiętania. Potem, kiedy już wytworzy się własne doświadczenie, nie potrzeba tak wiele świadomego wysiłku. W końcu jeżdżenie staje się czynnością automatyczną, nie jest konieczne przeżywanie jej, myślenie o niej i pamiętanie o tym, co się robi. Oznacza to, że osoba zdobyła biegłość w jeździe na rowerze.

Łatwo jest zrozumieć, na czym polega zdobycie sprawności, na przykład w jeździe na rowerze czy w prowadzeniu samochodu. Nie wszystko jest tak proste, gdy chodzi o naukę języka, czytania albo matematyki, jednak zasada pozostaje ta sama.

Kiedy te same zasady stosuje się do nauki języka i matematyki, dyslektycy nie tylko uczą się, ale osiągają biegłość. Davisowska procedura opanowania symbolu jest metoda, dzięki której dyslektycy mogą takie same zasady zastosować do wszystkiego, czego chcą się nauczyć (Davis, Braun 2010).

W ciągu ostatnich lat ukazały się w Polsce dwie bestsellerowe pozycje dotyczące dysleksji: „Dar dysleksji” oraz „Dar uczenia się” Ronalda D. Davisa. Odpowiadają one na wiele pytań dotyczących przyczyn powstawania zaburzeń procesów uczenia się i zaburzeń koncentracji oraz sposobu ich terapii. Przedstawiona w nich teoria zrewolucjonizowała podejście do zagadnień związanych z dysleksją, a tysiącom dyslektyków przywróciła wiarę we własne możliwości. Do popularności teorii przyczynił się w znaczącym stopniu fakt, że Davis nie traktuje dysleksji jako dysfunkcji czy choroby. Uważa natomiast, że dyslektycy obdarzeni są licznymi niezwykłymi zdolnościami, a problemy, z którymi się borykają, są jedynie skutkami ubocznymi tych zdolności. Specyficzne zdolności umysłu dyslektyków sprawiają, że są to najczęściej osoby bardzo kreatywne, są świetnymi strategami oraz potrafią znajdować proste rozwiązania trudnych problemów. Mają doskonale rozwiniętą wyobraźnię, w tym wyobraźnię przestrzenną. To są min. owe „dary” dysleksji, o których pisze Davis. Słuszność jego teorii potwierdza fakt, że Davis sam jest dyslektykiem i podstawy swojej teorii oparł o własne doświadczenia i dogłębną obserwację własnych reakcji, a skuteczność terapii jego metodą osiąga ponad dziewięćdziesiąt procent.

Reklamy

Davisowska teoria dysleksji opiera się na założeniu, że zaburzenia procesu uczenia się wynikają ze specyficznego sposobu myślenia oraz wynikającej z niego dezorientacji. Poprzez serię doświadczeń przeprowadzanych na sobie odkrył, że problemy z czytaniem, których doświadczał, zanikają, gdy udaje mu się utrzymywać postrzeganie świata na sposób „ustabilizowany”, czyli zapanować nad stanem dezorientacji.

Pojęcie i jego obraz

Żeby zrozumieć czym jest stan dezorientacji należy najpierw wyjaśnić, w jaki sposób przebiega proces myślenia u dyslektyków. U podstaw teorii Davisa leży rozróżnienie na dwa typy myślenia, jakimi posługują się ludzie: myślenie werbalne i niewerbalne.

Myślenie werbalne to sposób myślenia, w którym posługujemy się słowami, opisującymi rzeczy oraz symbole. Myślenie niewerbalne to myślenie za pomocą obrazów, które układają się jakby w trójwymiarowy film. Większa część takiego procesu myślowego przebiega podświadomie, ponieważ jest on tak szybki, że dyslektyk nie jest tego nawet w stanie zauważyć. Dlatego dyslektycy bardzo często nie potrafią wytłumaczyć w jaki sposób doszli do rozwiązania problemu.

Ludzie posługują się w pewnym stopniu oboma sposobami myślenia, leczu dyslektyków zdecydowanie przeważa myślenie niewerbalne.Davis stwierdził, że właśnie niewerbalny system myślenia, obok wielkiej ilości zalet, jest jednocześnie przyczyną problemów z dysleksją. Musimy przy tym pamiętać, że Davis wszystkie typy problemów związanych z zaburzeniem procesu uczenia się oraz koncentracji, nazywa dysleksją.

Osoba używająca myślenia werbalnego, myśli za pomocą dźwięków określających symbole. Gdy ktoś posługuje się myśleniem niewerbalnym, myśli za pomocą obrazów,nazywanych przez Davisa obrazami mentalnym. Jest to stosunkowo łatwo zrozumieć w przypadku rzeczy czy czynności. Pojęcia czy idee, które nie posiadają swoich odpowiedników w postaci konkretnego obrazu, w umyśle dyslektyka także wyrażane są w formie obrazu mentalnego. Wyraża on jednak znaczenie danego pojęcia czy idei, a nie jego wygląd.

W momencie pojawienia się konieczności czytania czy pisania zaczynają pojawiać się problemy z rozumieniem słów, które zapisane za pomocą liter nie wytwarzają żadnych obrazów mentalnych w umyśle dyslektyka.Są to słowa typu: na, pod, obok, poprzez, jeżeli, itp. Gdy takie słowo pojawia się podczas czytania, dyslektyk nie łączy go z żadnym, dotychczas znanym obrazem. Doświadcza wówczas poczucia zamętu, które z kolei wywołuje dezorientację. Dezorientacja natomiast powoduje zaburzenia percepcji otaczającego świata. Wtedy pojawiają się symptomy, będące oznakami dysleksji: niektóre litery zostają przestawione, niektóre wyrazy zmieniają pozycję w zdaniu, niektóre w ogóle znikają.

Gdy pojęcie nie istnieje

Osoby myślące obrazami często wprawiają się w stan długotrwałej dezorientacji, tworząc świat wirtualny. Robią to najczęściej dla zabawy czy z nudów. Musimy bowiem pamiętać, że dyslektycy to nieprzeciętne osobowości, ciekawe świata, dążące do odkrywania nowych doznań. Gdy brak im nowych bodźców, uciekają w świat marzeń. Jednak poprzez przebywanie w świecie nierealnym zaburzeniu ulega percepcja pojęć ze świata realnego. W świecie powstałym jedynie w umyśle dyslektyka i przez niego tworzonym nie istnieje pojęcie konsekwencji, czasu, zmiany następującej w wyniku konkretnych działań. Braki w rozumieniu podstawowych pojęć takich jak: zmiana, przyczyna, efekt, przed, po, czas, następstwo,porządek, nieporządek, które nie mają znaczenia w świecie wirtualnym, są przyczyną problemów w świecie realnym. W wyniku takich działań umysłu zaburzeniu ulega także obraz własnego „ja” i zdolność postrzegania siebie w odniesieniu do innych osób. Chodzi tu o uświadomienie sobie potrzeb innych ludzi, ich uczuć, pragnień czy praw. Tu tkwi podstawa problemów dzieci z AAD czy ADHD. Natomiast zaburzenie pojęcia konsekwencji i poczucia czasu jest przyczyną dyskalkulii.

Plastelina

Obserwacje poczynione przez Davisa pozwoliły mu na opracowanie, możemy chyba odważyć się na takie stwierdzenie, najskuteczniejszej obecnie metody terapii dysleksji. Jednym z jej elementów jest metoda opanowania symbolu poprzez modelowanie. Opis tej metody pozwala jednocześnie na głębsze zrozumienie problemu dysleksji.

Punktem wyjściowym metody Davisa jest stwierdzenie, że wszystkie języki zbudowane są z symboli, a każdy symbol ma trzy elementy składowe:

– dźwięk, jaki określa symbol, gdy się go słyszy,

– wygląd symbolu, kiedy na niego patrzymy,

– znaczenie symbolu.

Dyslektycy mają problem ze zrozumieniem symboli, które nie wytwarzają w ich umyśle obrazów mentalnych. Aby mogli zrozumieć znaczenie symbolu, oraz połączyć jego znaczenie z wyglądem i dźwiękiem go nazywającym, Davis opracował niezwykle prostą metodę terapii, nazwaną przez niego „metodą opanowania symbolu”. Metoda ta polega tym, że uczeń sam stwarza symbol, który składa się z wszystkich trzech elementów, koniecznych do zaistnienia symbolu. W jaki sposób można stworzyć symbol? Niezwykle prosto: z plasteliny!

Reklamy

W wypadku dysleksji w czytaniu podstawowymi symbolami są litery alfabetu. Uczeń (Davis nie używa wobec osób przychodzących na terapię pojęcia „pacjent”) lepi litery alfabetu z plasteliny, odwzorowując je z napisanego szablonu. Modelowanie z plasteliny jest o tyle skuteczne, że pozwala na uzyskanie trójwymiarowego obrazu, czyli takiego jak powstaje w myślach dyslektyka. Uczeń może więc obejrzeć symbol ze wszystkich stron, dowolnie go obracając. Niezmiernie istotne jest żeby uczeń sam wykonał modele liter. Musi mieć świadomość własnoręcznego stworzenia symbolu. Następnie, na wykonanych modelach, pod kontrolą terapeuty, odbywają się ćwiczenia w umiejętności kojarzenia symbolu z przypisaną mu zwyczajowo nazwą, czyli po prostu nazywania liter oraz nadawaniu im znaczenia. W ten sam sposób dyslektyk może przyswoić sobie pojęcie znaków interpunkcyjnych, a dyskalkulik pojęcie cyfry oraz symboli matematycznych. Symbole oznaczające znaki przestankowe, czyli np. przecinek ( , ), kropka ( . ), wykrzyknik ( ! ), czy cyfry także są lepione z plasteliny, nazywane i zostaje im nadane znaczenie.

Nieco trudniejsze jest modelowanie symboli oznaczających pojęcia. Musimy pamiętać, że dyslektycy mają problemy ze zrozumieniem pojęć związanych z czasem, następstwem, zmianą oraz mają zaburzony obraz własnego „ja”. Podstawowymi pojęciami, które należy wymodelować są więc przede wszystkim: ja, zmiana, konsekwencja, przyczyna, efekt, przed, po, czas, następstwo, porządek i nieporządek. To w jaki sposób te pojęcia zostaną zobrazowane w postaci plastelinowego modelu zależy wyłącznie od kreatywności i inwencji ucznia, a tych dyslektykom zwykle nie brakuje. Każdy z nich może użyć innego obrazu do wyrażenia danego pojęcia, najważniejsze jest, żeby zostało ono odpowiednio zrozumiane i przyswojone. Każdy model musi także zostać podpisany (symboliczne nadanie nazwy przedmiotowi) za pomocą ulepionych z plasteliny liter, oraz zostać przedstawiony w odniesieniu do „ja” ucznia. Dlatego pierwszą częścią zadania jest ulepienie modelu, będącego odzwierciedleniem tożsamości ucznia, najczęściej jest to po prostu figurka osoby, aby tworzony przez niego obraz mentalny nie istniał w oderwaniu od jego poczucia własnego jestestwa.

Modelowanie jest doskonałą, unikalną w swej prostocie, metodą przyswajania niezrozumiałych pojęć i symboli przez dyslektyków.

W jaki bowiem prostszy sposób przedstawić osobom posługującym się niewerbalnym, obrazowym systemem myślenia, znaczenie niezrozumiałego znaku czy pojęcia, niż poprzez stworzenie jego trójwymiarowego modelu, nazwanie go, a następnie przyswojenie jego znaczenia? Taka terapia pozwala na usunięcie podstawowych problemów dyslektyka, a co za tym idzie rozwiązanie problemów z uczeniem się, które wynikały z nieznajomości znaczenia pojęć.

Lista symptomów ryzyka dysleksji pdf

Dodatkowy artykuł

Dysleksja i plastelina

W ciągu ostatnich lat ukazały się w Polsce dwie bestsellerowe pozycje dotyczące dysleksji: „Dar dysleksji” oraz „Dar uczenia się” Ronalda D. Davisa. Odpowiadają one na wiele pytań dotyczących przyczyn powstawania zaburzeń procesów uczenia się i zaburzeń koncentracji oraz sposobu ich terapii. Przedstawiona w nich teoria zrewolucjonizowała podejście do zagadnień związanych z dysleksją, a tysiącom dyslektyków przywróciła wiarę we własne możliwości. Do popularności teorii przyczynił się w znaczącym stopniu fakt, że Davis nie traktuje dysleksji jako dysfunkcji czy choroby. Uważa natomiast, że dyslektycy obdarzeni są licznymi niezwykłymi zdolnościami, a problemy, z którymi się borykają, są jedynie skutkami ubocznymi tych zdolności. Specyficzne zdolności umysłu dyslektyków sprawiają, że są to najczęściej osoby bardzo kreatywne, są świetnymi strategami oraz potrafią znajdować proste rozwiązania trudnych problemów. Mają doskonale rozwiniętą wyobraźnię, w tym wyobraźnię przestrzenną. To są m.in. owe „dary” dysleksji, o których pisze Davis. Słuszność jego teorii potwierdza fakt, że Davis sam jest dyslektykiem i podstawy swojej teorii oparł o własne doświadczenia i dogłębną obserwację własnych reakcji, a skuteczność terapii jego metodą osiąga ponad dziewięćdziesiąt procent.

Davisowska teoria dysleksji opiera się na założeniu, że zaburzenia procesu uczenia się wynikają ze specyficznego sposobu myślenia oraz wynikającej z niego dezorientacji. Poprzez serię doświadczeń przeprowadzanych na sobie odkrył, że problemy z czytaniem, których doświadczał, zanikają, gdy udaje mu się utrzymywać postrzeganie świata na sposób „ustabilizowany”, czyli zapanować nad stanem dezorientacji.

Pojęcie i jego obraz

Reklamy

Żeby zrozumieć czym jest stan dezorientacji należy najpierw wyjaśnić, w jaki sposób przebiega proces myślenia u dyslektyków. U podstaw teorii Davisa leży rozróżnienie na dwa typy myślenia, jakimi posługują się ludzie: myślenie werbalne i niewerbalne. Myślenie werbalne to sposób myślenia, w którym posługujemy się słowami, opisującymi rzeczy oraz symbole. Myślenie niewerbalne to myślenie za pomocą obrazów, które układają się jakby w trójwymiarowy film. Większa część takiego procesu myślowego przebiega podświadomie, ponieważ jest on tak szybki, że dyslektyk nie jest tego nawet w stanie zauważyć. Dlatego dyslektycy bardzo często nie potrafią wytłumaczyć w jaki sposób doszli do rozwiązania problemu.

Ludzie posługują się w pewnym stopniu oboma sposobami myślenia, lecz u dyslektyków zdecydowanie przeważa myślenie niewerbalne. Davis stwierdził, że właśnie niewerbalny system myślenia, obok wielkiej liczby zalet, jest jednocześnie przyczyną problemów z dysleksją. Musimy przy tym pamiętać, że Davis wszystkie typy problemów związanych z zaburzeniem procesu uczenia się oraz koncentracji, nazywa dysleksją.

Osoba używająca myślenia werbalnego, myśli za pomocą dźwięków określających symbole. Gdy ktoś posługuje się myśleniem niewerbalnym, myśli za pomocą obrazów, nazywanych przez Davisa obrazami mentalnym. Jest to stosunkowo łatwo zrozumieć w przypadku rzeczy czy czynności. Pojęcia czy idee, które nie posiadają swoich odpowiedników w postaci konkretnego obrazu, w umyśle dyslektyka także wyrażane są w formie obrazu mentalnego. Wyraża on jednak znaczenie danego pojęcia czy idei, a nie jego wygląd.

W momencie pojawienia się konieczności czytania czy pisania zaczynają pojawiać się problemy z rozumieniem słów, które zapisane za pomocą liter nie wytwarzają żadnych obrazów mentalnych w umyśle dyslektyka. Są to słowa typu: na, pod, obok, poprzez, jeżeli, itp. Gdy takie słowo pojawia się podczas czytania, dyslektyk nie łączy go z żadnym, dotychczas znanym obrazem. Doświadcza wówczas poczucia zamętu, które z kolei wywołuje dezorientację. Dezorientacja natomiast powoduje zaburzenia percepcji otaczającego świata. Wtedy pojawiają się symptomy, będące oznakami dysleksji: niektóre litery zostają przestawione, niektóre wyrazy zmieniają pozycję w zdaniu, niektóre w ogóle znikają.

Gdy pojęcie nie istnieje

Osoby myślące obrazami często wprawiają się w stan długotrwałej dezorientacji, tworząc świat wirtualny. Robią to najczęściej dla zabawy czy z nudów. Musimy bowiem pamiętać, że dyslektycy to nieprzeciętne osobowości, ciekawe świata, dążące do odkrywania nowych doznań. Gdy brak im nowych bodźców, uciekają w świat marzeń. Jednak poprzez przebywanie w świecie nierealnym zaburzeniu ulega percepcja pojęć ze świata realnego. W świecie powstałym jedynie w umyśle dyslektyka i przez niego tworzonym nie istnieje pojęcie konsekwencji, czasu, zmiany następującej w wyniku konkretnych działań. Braki w rozumieniu podstawowych pojęć takich jak: zmiana, przyczyna, efekt, przed, po, czas, następstwo, porządek, nieporządek, które nie mają znaczenia w świecie wirtualnym, są przyczyną problemów w świecie realnym. W wyniku takich działań umysłu zaburzeniu ulega także obraz własnego „ja” i zdolność postrzegania siebie w odniesieniu do innych osób. Chodzi tu o uświadomienie sobie potrzeb innych ludzi, ich uczuć, pragnień czy praw. Tu tkwi podstawa problemów dzieci z AAD czy ADHD. Natomiast zaburzenie pojęcia konsekwencji i poczucia czasu jest przyczyną dyskalkulii.

Plastelinowe modelowanie

Reklamy

Obserwacje poczynione przez Davisa pozwoliły mu na opracowanie, możemy chyba odważyć się na takie stwierdzenie, najskuteczniejszej obecnie metody terapii dysleksji. Jednym z jej elementów jest metoda opanowania symbolu poprzez modelowanie. Opis tej metody

pozwala jednocześnie na głębsze zrozumienie problemu dysleksji.

Punktem wyjściowym metody Davisa jest stwierdzenie, że wszystkie języki zbudowane są z symboli, a każdy symbol ma trzy elementy składowe:
– dźwięk, jaki określa symbol, gdy się go słyszy,
– wygląd symbolu, kiedy na niego patrzymy,
– znaczenie symbolu.

Dyslektycy mają problem ze zrozumieniem symboli, które nie wytwarzają w ich umyśle obrazów mentalnych. Aby mogli zrozumieć znaczenie symbolu, oraz połączyć jego znaczenie z wyglądem i dźwiękiem go nazywającym, Davis opracował niezwykle prostą metodę terapii, nazwaną przez niego „metodą opanowania symbolu”. Metoda ta polega tym, że uczeń sam stwarza symbol, który składa się z wszystkich trzech elementów, koniecznych do zaistnienia symbolu. W jaki sposób można stworzyć symbol? Niezwykle prosto: z plasteliny!

W wypadku dysleksji w czytaniu podstawowymi symbolami są litery alfabetu. Uczeń (Davis nie używa wobec osób przychodzących na terapię pojęcia „pacjent”) lepi litery alfabetu z plasteliny, odwzorowując je z napisanego szablonu. Modelowanie z plasteliny jest o tyle skuteczne, że pozwala na uzyskanie trójwymiarowego obrazu, czyli takiego jak powstaje w myślach dyslektyka. Uczeń może więc obejrzeć symbol ze wszystkich stron, dowolnie go obracając. Niezmiernie istotne jest żeby uczeń sam wykonał modele liter. Musi mieć świadomość własnoręcznego stworzenia symbolu. Następnie, na wykonanych modelach, pod kontrolą terapeuty, odbywają się ćwiczenia w umiejętności kojarzenia symbolu z przypisaną mu zwyczajowo nazwą, czyli po prostu nazywania liter oraz nadawaniu im znaczenia. W ten sam sposób dyslektyk może przyswoić sobie pojęcie znaków interpunkcyjnych, a dyskalkulik pojęcie cyfry oraz symboli matematycznych. Symbole oznaczające znaki przestankowe, czyli np. przecinek ( , ), kropka ( . ), wykrzyknik ( ! ), czy cyfry także są lepione z plasteliny, nazywane i zostaje im nadane znaczenie.

Nieco trudniejsze jest modelowanie symboli oznaczających pojęcia. Musimy pamiętać, że dyslektycy mają problemy ze zrozumieniem pojęć związanych z czasem, następstwem, zmianą oraz mają zaburzony obraz własnego „ja”. Podstawowymi pojęciami, które należy wymodelować są więc przede wszystkim: ja, zmiana, konsekwencja, przyczyna, efekt, przed, po, czas, następstwo, porządek i nieporządek. To w jaki sposób te pojęcia zostaną zobrazowane w postaci plastelinowego modelu zależy wyłącznie od kreatywności i inwencji ucznia, a tych dyslektykom zwykle nie brakuje. Każdy z nich może użyć innego obrazu do wyrażenia danego pojęcia, najważniejsze jest, żeby zostało ono odpowiednio zrozumiane i

przyswojone. Każdy model musi także zostać podpisany (symboliczne nadanie nazwy przedmiotowi) za pomocą ulepionych z plasteliny liter, oraz zostać przedstawiony w odniesieniu do „ja” ucznia. Dlatego pierwszą częścią zadania jest ulepienie modelu, będącego odzwierciedleniem tożsamości ucznia, najczęściej jest to po prostu figurka osoby, aby tworzony przez niego obraz mentalny nie istniał w oderwaniu od jego poczucia własnego jestestwa.

Modelowanie jest doskonałą, unikalną w swej prostocie, metodą przyswajania niezrozumiałych pojęć i symboli przez dyslektyków. W jaki bowiem prostszy sposób przedstawić osobom posługującym się niewerbalnym, obrazowym systemem myślenia, znaczenie niezrozumiałego znaku czy pojęcia, niż poprzez stworzenie jego trójwymiarowego modelu, nazwanie go, a następnie przyswojenie jego znaczenia? Taka terapia pozwala na usunięcie podstawowych problemów dyslektyka, a co za tym idzie rozwiązanie problemów z uczeniem się, które wynikały z nieznajomości znaczenia pojęć (superkid.pl)

źródło:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.